Język arabski – MSA, dialekty, od czego zacząć i jak się uczyć – autor: Mahu

Jedną z ważnych umiejętności jaką powinien posiadać każdy człowiek jest umiejętność korzystania z porad osób, które w pewnych dziedzinach mają wiedzę większą od nas samych. W ciągu kilku miesięcy prowadzenia „Świata Języków Obcych" pojawiło się tu wiele komentarzy równie ciekawych i treściwych jak artykuły napisane przeze mnie. Jeden z takich wpisów pojawił się w temacie o języku  ukraińskim, a dotyczy nauki arabskiego.  W związku z tym, iż moje doświadczenie związane z językami semickimi jest bliskie zeru, bo nie wykracza zbytnio poza naukę pisma arabskiego i hebrajskiego, oraz podstawowych wiadomości o samej historii poprosiłem autora komentarza (Mahu) o zgodę na opublikowanie go w formie osobnego artykułu. Mam nadzieję, że przyda się osobom chcącym nauczyć się arabskiego i że sam Mahu będzie w stanie udzielić odpowiedzi na ewentualne pytania dotyczące tego języka. Oddaję więc głos koledze.

Przystępując do nauki arabskiego musisz sama się określić co od niego chcesz. Jeśli mają to być wyjazdy turystyczne, chęć pogadania ze sprzedwcami, obsługą hotelową, czy tym podobne to nie opłaca się, najlepiej wtedy wziąć jakieś rozmówki i już.
Jeśli chcesz uczyć się żeby czytać prasę, oglądać polityczne rozmowy w TV, czy np. strony internetowe będzie ci potrzebny MSA czyli standardowy arabski oparty na klasycznym języku (choć różni sie on od koranicznego dość znacznie wskutek czego do czytania Koranu znów musisz uczyć się troszkę innego arabskiego ale to nieważne).
Jesli chcesz i czytać i dogadywać się na ulicy, rozumieć potoczną mowę i być w pełni komunikatywna w kraju arabskim, musisz opanować dodatkowo dialekt używany w danym kraju.
Choć oczywiście wykształceni Arabowie (takich spotkasz bardzo mało, generalnie rozumienie MSA jest bardzo wysokie w Katarze czy ZEA, Libanie i troszkę w Kuwejcie, ale im kraj biedniejszy i większa ciemnota to tym bardziej MSA jest bezużyteczne) rozumieją MSA, to jednak potocznie go nie używają.
I tak masz do wyboru:

– Shami zwany dialektem lewantyńskim lub dialektem wschodnim , jest używany w Jordanii, Libanie, Palestynie, Syrii.
Dochodzi tu jeszcze podział na damasceński, bejrucki, palestyński, i tzw. Ashraf czyli dialekt chrzescijańskich maronitów – wlaściwie ciężko się go nauczyć z jednego względu. Jest strasznie rozbity wewnętrznie i jakakolwiek próba znalezienia dialektu, ktory wszędzie dawałby Ci swobodę rozumienia jest bezcelowa – najszerzej rozumiany jest dialekt jordański.
Z kolei najwięcej materiałów jest do syryjskiego ale ten np. jest bardzo znowu niepopularny i w Libanie i Palestynie. Także tu sie trzeba zdecydować co i jak.
Dużo w dialekcie syryjskim spiewa Hajfa Wehbe – nawet na youtube można poszukać.

Khaliji – dialekt uzywany w Kuwejcie, Bahrajnie, Katarze , wschodnim wybrzeżu Arabii Saudyjskiej, oraz ZEA i częściowo Omanie, raczej nie jest popularny bo kraje te sa dosc hermetyczne.

Hijazi – zachodnia Arabia Saudyjska , szczególnie okolice Mekki.

Ibri – Oman , jest to dialekt beduinów spotkałem sie z nim osobiscie. Praktycznie jest dosc niezrozumiały nawet dla Omańczyków ponieważ ludnosc beduińska dość niechętnie asymiluje się społecznie i niemal w ogóle nie posługuje się dialektami narodowymi, a dialekt ten dodatkowo stanowi o ich odrębności.

Masri – dialekt Egipski. Najłatwiejszy i najbardziej rozpowszechniony dzięki arabskim filmom , oczywiście najwięcej książek do nauki dialektu arabskiego jest oczywiscie o tym z Egiptu

Darija – dialekt maghrebski oparty na językach berberyjskich z dużymi wpływami francuskiego, od Libii po Maroko, dość odmienny od poprzednich.

Hassaniya – język Mauretanii, praktycznie niezrozumiały dla reszty Arabów. Ogromne wpływy subsaharyjskiego języka wolof.

Do tego dochodzą pomniejsze dialekty :
– cypryjski – używany na Cyprze przez Maronitów
– iracki  w Iraku
– jemeński w Jemenie , jest to język najbliższy klasycznemu arabskiemu, czasem nazywany Arabic-Arabic ze względu na swoje archaiczne słownictwo
– sudański – okolice Sudanu i Etiopii

Najłatwiejszy jest egipski i do niego dostaniesz najwięcej książek, do Darija też jest całkiem nieźle, za to do dialektu zatoki i lewantyńskiego trzeba już raczej mieć kontakt z żywym językiem danego kraju bądź miasta i minidialektami, bo próba uczenia się wielkiego dialektu tylko po to żeby wyjść na ulicę i stać jak dupa nie rozumiąc nic jest bezsensowna

Dalsze dialekty jak hassaniya czy jemański są w ogóle poza zasięgiem, nie znalazłem nic co mogłoby w jakiś sposób nadawać się do nauki tychże dialektów. 

Jak powinna wyglądać przygoda z MSA ?
Otóż musisz sobie uzmysłowić, że książek polskich do arabskiego NIE MA. Są tylko jakieś rozmówki i inne bzdury zajmujące czas jak np. gramatyka Daneckiego, który poza tym, że jest profesorem arabistyki i opisem stosunków miedzy religiami w świecie islamu to chyba nic innego nie stworzył dla ludzi zainteresowanych nauką, a jego książka do gramatyki ma gigantyczne błędy.

Najlepsze książki do nauki jezyka arabskiego, z którymi się spotkałem są pisane po hebrajsku i nic tego nie zmieni. Niestety nie każdy ma do nich dostęp i nie każdy zna hebrajski więc będziesz zmuszona korzystać z anglojęzycznych pozycji które mają jedną wielką wadę – wymowę pisaną często fonetycznie dla anglosaskich czytelników co bardzo utrudnia prawidłową naukę przy braku wystarczającej ilości materiałów dźwiękowych.

Nigy nie ucz sie arabskiego z jednego zródła , ten jezyk gramatycznie jest bardzo skomplikowany i czasem lepiej sprawdzić w wielu książkach co i jak niż skupiać się błędnie na jednej.

Książki anglojęzyczne, które mogę polecić do MSA i początków nauki to:
Mastering Arabic Book 
Mastering Arabic Script: A Guide to Handwriting 
Mastering Arabic 2
Te trzy książki zaznajomią cię z podstawami arabskiego i lekką mieszanką słówek z dialektu egipskiego , plus poznasz podstawy pisma

Teach Yourself Arabic Complete Course
To bedzie dalsza lekcja MSA , poznasz gramatykę, zasady wymowy + dalsza nauka czytania

Basic Arabic Workbook: For Revision and Practice

Arabic Calligraphy: Naskh Script for Beginners

Intermediate Arabic Workbook: For Revision and Practice

Arabic Script: Styles, Variants, and Calligraphic Adaptations

Learn Arabic calligraphy

Alif Baa: Introduction to Arabic Letters and Sounds

Let's Read the Arabic Newspapers

Ksiazki uczace pisma , roznych stylow pisania ( Rashi, Naskh czy ten cholerny Nastaliq ktory nawet i mnie po 15 latach sprawia problemy ) , plus odczytywnie kaligrafii

Basic Arabic Workbook: For Revision and Practice – tu szczególnie muszę pochwalić tę książkę, zawiera ona pismo odręczne z masą przykładów – aż 14 wariantów pisma odręcznego, przykłady ulotek, pisma z zeszytów, czy demonstracji ulicznych

The Connectors in Modern Standard Arabic
Skomplikowana gramatyka – jak dojdziesz do poziomu B1 będzie bardzo przydatna , opisuje tworzenie połączeń między zdaniami , coś jak angielskie the, at, an, on + masa partykuł objaśnień, wyjatków czasów i innych pierdółek.

Z audio polecam:
-Teach Yourself Arabic Complete Course i Ultimate Arabic Beginner-Intermediate (zawiera jeszcze podstawy 5 innych dialektów – iracki, lewantyński, maghrebski, egipski, saudyjski)

Następne dwie to dialekt zatoki perskiej, ale tylko w wersji standardowej bez podziału na etnolekt Bahrajnu czy rijadzki:
Teach Yourself Gulf Arabic Complete Course
Colloquial Arabic of the Gulf 

Do egipskiego:
Colloquial Arabic of Egypt

Do lewantyńskiego:
Colloquial Arabic Levantine

Living Arabic: A Comprehensive Introductory Course – zajebisty kurs oparty w duzej mierze na dialekcie jordańskim, ale zawiera słownictwo jakim Arabowie posługują sie na co dzień i wyjątkowo aktualne. Zdecydowanie polecam.

Spoken Lebanese – to ciężko dostać z plyta CD. Ja kupiłem wersję arabsko-angielską w miejscowości Jounieh w Libanie zamieszkanym tylko przez Maronitów, wszędzie indziej widziałem tylko samą książkę w tym na Amazonie – książka jest bardzo ciekawa bo zawiera Ashraf czyli mowę maronitów

Media Arabic: A Coursebook for Reading Arabic News – i to na koniec bo zapomniałem. Uczy czytania arabskich newsów. Po jakimś czasie będzie to jedno z ćwiczen, które polecam, nagywaj newsy z al jazeery i próbuj czytac lecące napisy aż dojdziesz do momentu, że nie będziesz sie zastanawiac co znaczą tylko zaczniesz czytać automatycznie – ja tak ćwiczylem i efekty są świetne

Mniej więcej w połowie nauki polecam jak najszybciej próbować przerzucić sie na strony o gramatyce i jezyku pisane juz po arabsku i tam szukać kolejnych kursów.
W przypadku wyjazdu do kraju arabskiego niezwłocznie kup ksiązkę w języku docelowym !!!

No i to by było na tyle jeśli chodzi o arabski. I nie masz co się bać – język jest trudny będziesz miala problemy, ale poruszając się za moimi wskazówkami i korzystając z tych źródeł opanujesz bardzo szybko to co powinnaś i myślę, że do poziomu B1 a reszta będzie już zależała od Ciebie.
Powodzenia. 🙂
I naprawdę nie ma co sie bać arabskiego, są gorsze języki. Jak ktoś ma pytania odnośnie arabskiego to zapraszam na meila.
Mahu

PS: Jeśli ktoś nie może się doczekać nowych wpisów mojego autorstwa to już niedługo powinien je ujrzeć. Pozdrawiam wszystkich uczących się języków obcych i życzę powodzenia!

92 komentarze na temat “Język arabski – MSA, dialekty, od czego zacząć i jak się uczyć – autor: Mahu

  1. Ostatni akapit jest akurat mojego autorstwa – praca nad nowymi artykułami trwa. Jednak osobiście nie miałbym nic przeciwko gdyby Mahu założył swoją stronę, bo z pewnością powstałoby wiele interesujących rzeczy, przydatnych również osobom nie zainteresowanym językiem arabskim.

  2. salam aleikom, m ‚A napisz książkę o arabskim 🙂 mnie jedynie co, to pomaga znajomy z Egiptu, ale co mi z tego, skoro nie wytłumaczy mi tak jak tego potrzebuję odnośnie wymowy, pisma, gramatyki … przez msn. i wciąż potrafię tylko tyle, ile muszę :/
    btw dobrze, ze teraz przeczytałam ten artykuł, bo już zbierałam tyłek w stronę empiku po książkę ..
    fi amani Allah,
    Khadija

  3. Ja bym chętnie przeczytał książkę autorska Mahu na temat języka arabskiego, wyobrażam sobie jednak, że aby wydać książkę na temat języka obcego, trzeba nie tyle znać dany język, ile być uznanym autorytetem, tzn. np. profesorem na univerku lub coś w tym stylu. Czyż nie? Z drugiej jednak strony jak się Mahu dobrze zareklamuję jako osoba prowadząca wieloletnie badania archeologiczne w krajach arabskich, wiele lat w nich mieszkająca i władająca ilomaś tam dialektami, to może odnieść sukces… 🙂

    Odnośnie nauki przez MSN, to w czym problem z wyjaśnianiem wymowy, pisma i gramatyki?
    Nie wiem, czy Ci działa na MSN dzwonienie, ja miałem z tym kiedyś trudności i do konwersacji ustnych korzystam z Skype's, Google lub Yahoo. W każdym razie przez internet możesz ze swoim znajomym z Egiptu porozmawiać, jeśli oboje macie mikrofon i słuchawki i posłuchasz jak mówi :).
    A co do pisma i gramatyki, to skoro rozmawiacie, czy też piszecie ze sobą, to przecież może Ci odpowiedzieć na jakieś pytanie z gramatyki, w czym problem?

  4. Miałem problem z internetem i nie bylo mnie pare dni online wiec dopiero teraz moge podziekowac Karolowi za ten wpis w moim imieniu , mam nadzieje ze pomoze osobom zainteresowanym nauką arabskiego.

    Dostałem tez meila od paru osob zebym jednak wspomniał co to sa te hebrajskie ksiazki do arabskiego i jak wygladaja – wiec jedna wedlug mnie najlepsza dla poczatkujacych wymienie:

    Aravit Be Hanaah Meduberet – Arabiye Bkef Amiye
    autorstwa prof. Moshe Sharona
    ISBN: 965-90132-1-3

    ANONIMOWY
    „dobry wpis. myślałem, kiedyś o arabskim, ale się trochę przestraszyłem 😛 te nowe wpisy to w formie bloga?"

    Nie zamierzam Karolowi zabierac chleba wskutek mojej ekstrwagancji heh 🙂 to raczej jednostkowy przypadek z tym arabskim , ot zeby zainteresowani mieli jakąs wskazówke.

    KHADIJA

    „salam aleikom, m ‚A napisz książkę o arabskim 🙂 mnie jedynie co, to pomaga znajomy z Egiptu, ale co mi z tego, skoro nie wytłumaczy mi tak jak tego potrzebuję odnośnie wymowy, pisma, gramatyki … przez msn. i wciąż potrafię tylko tyle, ile muszę :/
    btw dobrze, ze teraz przeczytałam ten artykuł, bo już zbierałam tyłek w stronę empiku po książkę .."

    Merhaba.
    Znajomy z Egiptu to dobra rzecz bo moze cie nauczyc dialektu , wymowy , podstawowych zasad gramatycznych , jednak duzo zalezy tez od tego z jakiej warstwy spolecznej sie wywodzi – podajac przyklad , kiedys spotkałem Arabke zawodowa aktorke z Arabii Saudyjskiej ( trudno w to uwierzyc ale w tym kraju teatry gdzie graja tylko kobiety ) i ona powiedziala mi wprost ze wiekszosc Arabów to ciemnota z która jezykiem literackim nie pogadam – a takiego jeszcze wtedy używałem do komunikacji bo nie znałem dialektów. Ale zawsze mozesz spróbowac nauczyc sie czegos od tego goscia.

    Natomiast co do ksiazki to , dzieki za uznanie jednak nie jest to taka prosta sprawa , ale moge zdradzic ze jestem od jakichs 3 tygodni zajety pracą nad moim e bookiem opisujacym cale moje doswiadczenie z jezykami semickimi w którym zawre porzadne informacje na temat arabskiej gramatyki , fonologii , dialektów , pisma i paru innych istotnych aspektów dla poczatkujacych osob , docelowo bedzie to liczyc jakies 280-300 stron – ale nie o samym arabskim bo i spory dzial zamierzam poswiecic hebrajskiemu i amharskiemu.
    Oczywiscie bedzie to darmowy e-book, jesli sie spodoba to moze odkyje w sobie powołanie do napisania jakiejsc nie za grubej ksiazki. :]

  5. Mahu fajny komentarzyk i ja rowniesz skorzystam z tych porad plus oczywiscie zapisze sie na jakis kurs do native speakera
    A i chyba pomyliło ci sie cos , merhaba to turecki jezyk a nie arabski , w arabskim odpowiadasz wa alajkum as salam ,kazdy ci to powie

    pozdrawiam Tynka18 😛

  6. @Mahu
    Jeśli kiedykolwiek byś chciał się podzielić kolejnymi ciekawymi informacjami na blogu (obojętne czy u mnie czy u siebie – sam zresztą Cię namawiałem do stworzenia swojego własnego)to bym się bardzo cieszył. E-booka natomiast się nie mogę doczekać, szczerze mówiąc byłbym nawet skłonny za niego zapłacić (przynajmniej symboliczne 10 złotych), bo, powiedzmy sobie szczerze, ludzie nierzadko sprzedają całkowity chłam po takich cenach, że szczęka opada.

    @Tynka18
    Tureckie „merhaba" to po prostu zapożyczenie z arabskiego „ﻣﺮﺣﺒﺎ". (Poprawcie jeśli zrobiłem jakiś błąd)

  7. Merhaba to slowo tureckie i tak pisza Turcy , a Arabowie zawsze witaja sie salam alejkum a nie merhaba , mam znajomych nativów z Egiptu i oni wlasnie tak mówią.
    A predzej uwierze chlopakowi ktory jest nativem niz kolesiom z Polski, sorry WInetou 😛

    Tynka18

  8. As salam czyli skrót od powitania które przedstawiłaś jest najczestsze bo to powitanie muzulmańskie jednakze NIE MA zadnego obowiazku tak sie witac, chrzescijanie niemal zawsze uzywaja slowa merhaba/marhaban ( obie sa poprawne jak w hindi namaste/namaskar ).
    Co prawda Europejczyk który jako tako duka po arabsku zaraz wszedzie lata i mowi salam aleykum i robi radoche tejciemnocie witajac sie po muzulmańsku ale ja nigdy tego nie praktykowałem i nie bede , poza tym to takze jest jedno z kilkudzisieciu imion Allaha i naduzywanie tego moze byc zle odebrane – a jak merhaba ci nie pasuje to zawsze jest jeszcze ahlan wa sahlan.

    „A predzej uwierze chlopakowi ktory jest nativem niz kolesiom z Polski"

    To wyobraź sobie ze jesteśmy chłopcami z Nancy – moze bedzie łątwiej zaufać 😀

  9. Hej wszystkim jestem Majka, niedawno trafiłam na tego bloga poprzez rekomandacje koleżanki – bardzo fajny artykul o tym arabskim , miełam keidys w planach ale przeraził mnie trudnoscia no i kurzcze ta liczba pozycji tu wymianiona hih tez troche daje do myslenia.
    Natomiast idee takiej pigulki zawierajacej opis jak zaczac nauke jezyka uwazam za strzał w 10. :))) Brawo Karolu

    Ale do rzeczy , mam pytanko czy moze pojawiłby sie taki sam artykul dotyczacy któregos z tych 5 jezyków : hindi, tureckiego, japońskiego, hiszpańskiego lub czeskiego ?

    Bardzo mi na tym zalezy a trudno znalezc jakis kurs jezyka hindi czy japońskiego nawet w wiekszych miastach – ( Kutno w moim wypadku )a na turecki czy czeski musialabym jezdzic do Płocka.
    Pozdrawiam i licze na kolejne ciekawe artykuly.

  10. @Majka
    Witaj!
    Brawa przede wszystkim należą się dla Mahu – to on jest autorem tego artykułu. Ja tylko cieszę się, że się zgodził podzielić swoją wiedzą na moim blogu.

    Bardzo chciałbym, aby podobny artykuł pojawił się na temat któregoś z tych pięciu języków, ale musiałaby się znaleźć osoba, która jednym z nich faktycznie dobrze włada i ma wiedzę o materiałach dydaktycznych. Z tej piątki liznąłem czeski (o czym możesz przeczytać w artykule „5 rzeczy jakich nauczyła mnie nauka czeskiego"), ale trudno to nazwać nauką. Jeśli jednak znajdą się osoby chętne napisać takie artykuły to bez wątpienia je zamieszczę.

    Ewentualnie materiałów polecam szukać w internecie, a wszelkiego rodzaju kursy odradzam, bo jedynie stracisz pieniądze, a języka się raczej nie nauczysz (bo zajęcia raz na tydzień są moim zdaniem parodią, a nie nauką – tym bardziej w przypadku języków tak obcych jak japoński czy turecki).

    Mam nadzieję, że moje przyszłe artykuły będą ciekawe i spełnią choć minimalnie Twoje oczekiwania 🙂
    Pozdrawiam!

  11. Jesli to coś pomoże to prosze:

    Teach Yourself Hindi
    Teach Yourself Beginner's Hindi Script
    Teach Yourself Hindi Dictionary
    Hindi Spoken World
    Colloquial Hindi
    Hindi conversation. 3 CD and booklet
    Elementary Hindi Workbook
    Elementary Hindi
    Introduction to Hindi Grammar

    Mniej wiecej jakieś B1 z tego sie da zrobić , jest to dosby zestaw na początek, nalezy miec na wzgledzie ze to w wiekszosci jest Modern Standard Hindi ale w ksiażce Hindi Conversation ucza tez tzw. Rajasthani ( bo Hindi sklada sie z trzech wielkich dialektów nieco rozniacych sie wymową ) – tak czy inaczej powinno wystarczyc.
    Natomiast reszte moze poszukaj sobie na Bollywood.pl – jak nie bedziesz czytac bzdur panienek zakochanych po uszy w Hindusach to znajdziesz tam dobre rady.
    Powodzenia

  12. Hihi dzieki za tak szybką odpowiedz , siedze chora w domu i nie mam co robic to przynajmiej poczytam hihi
    na bollywood pl bywam czasami ale tam niestety nie maja ciekawych rzeczy tylko kursy w necie a to neizbyt mnie interesuje , a prócz arabskiego to w hindi tez jestes dobry intersujesz sie Indiami moze ??

    W ogole gdzie te materialy moglabym dostać ??

    buziaki Majka :)))

  13. Czy intersuje sei Indiami hmm i tak i nie.

    Tak bo jako archeolog musialem troche poznac te kulture , studiowałem tez sam jezyk hindi , ale nie to ze jakos specjalnie mi sie podobal , raczej po prostu zaciekawił mnie ten system pisma.
    Generalnie moja znajomosc hindi znacznie spadła w przeciągu 3 lat – ale tego sie spodziewałem, jezyk ten wlasciwie nie byl mi potrzebny ani tez specjalnie mnie nie krecił wiec i zaczałem go zaniedbywac ot normalna sprawa.
    Natomaist Indie zdecydowanie zawsze odradzam ludziom lubiacym poznawać kultury.
    Same Indie zniechecily mnie ostro po poznaniu wielu Indusów w krajach arabskich, – o ile propagandowo demonizowani na zachodzie Irańczycy ( bo wiadomo ze Iran to w kazdym wydaniu wiadomosci zlo wcielone ) okazali sie nadzwyczaj goscinni i otwarci ( a nawet wcale nie tak religijni jak sie wydaje hehe szczególnie Iranki nie przejmuja sie zakazami i smialo nawiazuja kontakt z facetem z Europy )- o tyle Indusi to kompletne dno – Indie przedstawiane jako cudowny kraj to chyba jeden z najwiekszych i najglupszych wymysłów jakimi mnie uraczono w ciagu zycia.
    Otawrcie powiem ze tak zdziczałego, chamskiego, bezmyslnego, interesowanego , pazernego na kase, falszywie religijnego narodu nie widzialem w zyciu ! Na dodatek to czesto fanatyczni rasisci których nie powstydziłyby sie bojówki SS. Powiem wprost nie lubie ani Indii ani Indusów i malo mnie interesuje czy ktos to nazwie ksenofobia.
    Dlaczego to pisze , dlatego zeby uswiadomic kazdemu uczocemu sie hindi i majacemu w planach podróz do basniowych Indii ze moze sie bardzo roczarowac.
    Nie wiem czy nie lepiej byloby nauczyc sie jezyka japońskiego czy chocby hiszpańskiego z twojej listy i faktycznie meic przyjemnosc z poznawania i zwiedzania tych krajów.
    Oczywiscie zrobisz jak uwazasz.

    A ksiazki mozesz dostac na allegro, albo w bookcity.pl – ewentualnie amazon.com

  14. Witam. Co myślicie o kursie Pimsleur?

    Do arabskiego wydany w dwóch wersjach: Eastern(wydane trzy poziomy) i Egyptian(tylko jeden poziom)?

    Słyszałem dużo dobrego o tym kursie, ale nie wiem czy będzie dobry na początek nauki a jeśli tak to która wersja? Egipski czy „wschodni"?

    Słyszałem też, że kurs Rosetta Stone jest niezły, miał ktoś styczność?

  15. Co myśle ? Szczerze to ze sa do dupy 😀

    Pimsleur moze i jest dobry w jezykach hmm bardziej powszechnych w nauczaniu jak niemiecki, angielski, francuski bo widzialem pochlebne opinie , natomiast po przygodzie z hindi i przesluchaniu paru sciagnietych nagrań z jezykiem arabskim stwierdzam ze to zrobione na odwal sie rozmowki na dodatek z baaaaaardzo nieaktualnym albo wyciagnietym z niewiadomo skad slownictwem narazajacym na smiesznosc w przypadku uzycia na ulicy.

    Rosetta Stone to w ogole jest kabaret nie nauka – odradzam.
    To co podałem wystarczy by opanowac arabski na B1 i potem naprawde uczyc sie juz na zródłach arabskojezycznych i takie postepowanie zreszta doradzam , choc oczywiscie zrobisz jak uwazasz.

  16. Ucze sie arabskiego na kursach w skzole ejzykowej a perskiego sam w domu ale mam problem bo litere „ayn" w arabskim wymawiaja twardo a w perskim w nagraniach dziekowych z kursu nie slychac jej za bardzo – jaka jest tego przyczyna ?
    Jak to sie wymawia w perskim ???

    <>

  17. No nie do końca.

    W pewnym uproszczeniu:
    W perskim literackim ‚ejn jest wymawiany tak jak hamza. W wymowie teherańskiej na ogół wypada, powodując wydłużenie poprzedzającej go samogłoski.

  18. @peterlin
    Witaj! Dobrze Cię znów widzieć. Nie ukrywam, że właśnie na Ciebie liczyłem w rozwiązaniu tego problemu.
    Jak będziesz miał chwilę wolnego czasu to daj znać jak poszedł egzamin z irlandzkiego.

  19. Ja mam pytanie do Mahu. Ogółem artykuł dobry, widać, że pan posiada wiedzę, dlatego też mam nadzieję iż uzyskam odpowiedź na nurtujące mnie pytanie. Otóż czy kursy arabskiego z Edgarda (jezykiobce.pl/arabski.php) lub ESKK (arabski.eskk.pl) nadają się do czegoś? Czy pieniądze na nie wydane nie będą inwestycją w błoto? Ktoś wie coś na ten temat? Zaznaczę, że jeśli chodzi o arabski to opanowałem zaledwie alfabet, chociaż co do wymowy niektórych liter mam wątpliwości.
    Pozdrawiam!

  20. Okej zapoznałem sie z kursem ESKK z arabskiego dzieki uprzejmosci znajomego. Plusy i minusy po przejrzeniu co i jak :

    + dobrze wyjasniona sekcja gramatyczna jak na podstawy
    + poza drobnymi literówkami pismo arabskie w dialogach jest poprawne
    + zaznaczanie samoglosek co dla poczatkujacego jest ważne
    + fajnie ze w dialogach slychac mowe libańska najbliższa do czystego MSA a nie jak w wiekszosci kursów bełkot z Egiptu

    – niepotrzebna moim zdaniem transkrypcja fonetyczna , powinno sie ja porzucic
    – błedy w tlumaczeniu paru dialogów czasem zle przetłumaczyli slowo bo samo w sobie moze oznaczac to co pokazali ale w kontekscie dla Araba zmienia ono znaczenie – tego zabraklo i czasem wyszly tam zdania zupelnie bez sensu
    – to sa generalnie rozszerzone rozmowki kursem bym tego nie nazwał
    – duza cena jak na rozmówki

    Podsumowujac – jesli mialbym oceniac to w porównaniu do tego co oferuje rynek zagraniczny ( ksiazki anglojeyzczne ) to jest bardzo słabo , jesli oceniac pod wzgledem polskich wydań , jest to jedna z najlepszych pozycji – ale cena/jakośc sie nie przekłada , lepiej postawic na zagraniczne.
    No chyba ze nie zna sie angielskiego to wtedy nie ma rady.

    1. a czy wagialla – jak to powiedziec po arabsku i arabski dla poczatkujacych nawotki chyba- do czegos sie nadaja w ogole? czy moga byc na poczatek. ? bo ja nawet alfabetu arabskiego nie znam.

  21. Panie Mahu, a np książki arabskie są pisane zazwyczaj w MSA czy w dialektach? Bo spotkałem się z opinią, że książki, gazety, tv są właśnie w MSA, gdyż dialekty nie mają form pisemnych. Z góry dziękuję za odpowiedź i przepraszam za zajmowanie pana czasu.

  22. Generalnie tak książki , gazety, artykuły w internecie sa pisane w MSA jednak niektóre seriale w TV sa puszczane w dialektach.

    Osobiscie tez podrózujac po krajach arabskich mozna sie spotkac z szyldami napisanymi w dialektach tutaj jest swietny przyklad — http://en.wikipedia.org/wiki/Tunisian_Arabic
    wspominam o tym zeby nie bylo ktos pojedzie do giptu i zobaczy napis którego nie bedzie mogl przeczytac i potem " aa Mahu kłamie ze oni tylko w MSA piszą bo jak ja byłem na wycieczce to tam byly dziwne napisy " 😀

    Wyjatki sa wszedzie natomaist w 95% przypadków wszystko jest pisane w MSA.

  23. @Mahu

    1. Jest jakiś warty uwagi słownik angielsko-arabski?

    2. Czy są jakieś dobre zestawy fiszek(w wersji elektronicznej lub nie)?

  24. Witam, zaczynam się uczyć arabskiego w dialekcie tunezyjskim ponieważ mam znajomych w Tunezji. Z tego co widzę jest to język bardzo przemieszany z francuskim co to będzie dla mnie ułatwieniem bo mówię po francusku. Moje pytanie brzmi, czy znając arabski tunezyjski będę w stanie się dogadać w innych arabskojęzycznych krajach czy nie bardzo? Jeśli tak to których?

  25. Przepraszam ze nie odpowiedziałem na pytania poprzednio, po tym jak Karol przestał pisac , tez juz tu nie zagladałem wiec juz odpowiadam.

    Anonimowy1

    Nie wiem tak szczerze nigdy nie korzytałem z fiszzek , natomiast możliwe ze istnieje jakieś ANKI z kompletem arabskich słowek.

    Anonimowy2
    1. Oczywiscie słownik Oxfordu

    2. to samo co napisałem Anonimowemu1

    MaciekB

    Znajac ten dialekt napewno dasz sobie rade w Maroko i Algierii , chcoiaż spotkasz zwłaszcza w Maroko sporo róznic.
    Nie powinno być tez wiekszych problemów w Libii.

    Natomiast im dalej na wschód tym gorzej , pratycznie dialekt egipski już jest dosc problematyczny choć na upartego podstawowe rzeczy da sie zrozumiec i nie zginac na ulicy.

    Generalnie gorzej maja Arabowie z krajów takich jak Irak czy Arabia Saudyjska kiedy maja sie porzumiec w krajach Maghrebu , w te strone już nie jest tak łatwo bo o ile dialekty maghrebskie zawieraja w sobie dużo słownictwa z arabskich dielaktów wschodu o tyle tamte nie maja praktycznie nic z maghrebskich czyli masy słownictwa opartego na włoskimi francuskim oraz sporej gamy słow czysto berberysjkich.

    Także od Egiptu na wschód samym dialektem tunezyjskim dogadac sie dasz rade ale , bardziej skomplikowane wypowiedzi już nie zrozumiesz.

  26. Tak mnie wszyscy tym arabskim straszyli a okazuje się, że nie ma tragedii.

    Kupiłem używane Mastering Arabic oraz pożyczyłem Teach Yourself Arabic. Mniej wiej w połowie tej pierwszej jestem posiłkując się drugą.

    Większych trudności nie mam póki co, przynajmniej takich żebym czegoś nie mógł zrozumieć. Choć wkuwanie zasad gramatycznych oczywiście nuży.

  27. Naszła mnie ciekawa refleksja co do pisma arabskiego.

    Niby jest to pismo fonetyczne, ale z drugiej strony słowa tworzą pewnego rodzaju spójne(i w wielu przypadkach unikalne) obrazy. Co więcej jedna litera różnicy może taki obraz zmienić znacznie.

    Mózg kogoś kto zna dobrze język w zasadzie odczytuje obrazy a nie pojedyncze litery.
    Mówi się nawet, ze ludzki mózg w ogóle lepiej przystosowany jest do operowania obrazami.

    W alfabecie łacińskim jest z tym gorzej. Słowa mają mniej unikalny obraz. Tutaj łączenia nie mają tak wielkiej roli a większość dorosłych kompletnie zasad prawidłowego łączenia nie zna.
    Poza tym na zachodzie ręczne pismo ginie i używa się druku w którym nie ma łączeń. Próbuje się na kursach szybkiego czytania uczyć „łykania" całych słów(osoby dużo czytająca i tak to potrafią) ale nie ulega wątpliwości, że w alfabecie łacińskim to duże wyzwanie dla mózgu.

    W arabskim znaczenie łączeń jest zasadnicze. Nawet w druku pismo to zachowuje rzeczona właściwość. Może więc to hybryda logograficzno-fonetyczna?

    Coś jest na rzeczy i moim zdaniem neurobiolodzy powinni się sprawa zainteresować szczególnie teraz kiedy zachód powoli zmierza w kierunku cywilizacji obrazkowej ograniczając ilość tekstu i budując całe systemu „ikon"(chociażby w interface'ach urządzeń).

    Ciekaw byłbym wyników takich badań 🙂

  28. Ksiazka jest bardzo dobra, wyjasnia wiele gramatycznych aspektów, czasowniki dokonane , niedokonane, rzeczowniki, liczby mnogie , pojedyncze, podział na płeć, zaimki itp.

    Tyle tylko ze wymaga juz dosc dobrej znajomosci pisma arabskiego, wiec zupełnie poczatkujacym odradzam.

  29. Oczywiście że sie nadaje , idzie zima bedzie jak znalazł do rozpałki.

    A na powaznie to nie jest to mimo tych wszystkich sow zachwytu w opisie nic nadzwyczajnego, ja bym za to 60zł nie dał, skoro dostane o wiele lepszy słownik Oxfordu za zbliżona kwote.

    Ale co kto woli.

  30. O języku perskim wpis na pewno by się przydał, ale niestety mógłbym o nim napisać niewiele więcej niż to, co znajdziesz na wikipedii czy w jakichś mało szczegółowych opracowaniach. Wolę zostawiać pole do popisu ludziom, którzy rzeczywiście znają się na rzeczy. Mogę Ci więc polecić stronę peterlina, który czasem tu komentuje i swego czasu nawet pisał swój własny podręcznik do nauki tego języka – http://www.peterlin.pl/ .

  31. no tak czytałam tez te blogi ale tam nie ma konkretów jak zaczac tylko jakies przemyślania… a mnie chodzi o coś takiego jak ten post o arabskim 🙁

  32. O jakimkolwiek języku azjatyckim nie będę w stanie czegoś takiego napisać w najbliższym czasie z prostej przyczyny – nigdy żadnego z nich się nie uczyłem nawet przez kilka godzin. Tym bardziej nie mam więc pojęcia o tym, jakie książki z dostępnych obecnie na rynku są naprawdę dobre. Wiem, że mógłbym w tej chwili udawać specjalistę od wszystkiego, który w ciągu kilku godzin napisze oszałamiającego posta o tym jak zacząć naukę japońskiego. Ale naprawdę nie to jest celem tej strony – nie chciałbym pisać o czymś na czym się nie znam.

    Mogę Ci tylko zagwarantować, że jeśli znajdzie się osoba chętna do napisania takich artykułów to niezwłocznie to opublikuję:)

  33. ten blog Peterlina to do niczego jest, napisał pare wpisów po persku i tyle , tam jest calkowity zastuj a na meile nie odpowiada wiec nic sie dowiedzeic o perskim nie można.

    A pan Mahu to widze był juz tutaj proszony przez jedna czytelniczke o napisanie czegoś o hindi, tureckim czy hebrajskim i co ?? Gdzie ten obiecany artykul ?
    WIdze ze najlepiej usiasc i nic nie robić

  34. Blog peterlina jest jednym z ciekawszych, jakie kiedykolwiek mogłem czytać i podziwam jego autora za wiedzę na temat rzeczy, o których ja sam nie mam pojęcia.

    Na temat pisania obiecanych artykułów – szczerze mówiąc, gdyby ktoś mi albo komuś innemu płacił za kolejne artykuły, to zapewne ukazywałyby się one znacznie częściej. W tym wypadku jest to tylko i wyłącznie kwestia dobrej woli autora – jeśli tak bardzo Ci zależy to zapłać – artykuł mógłbym wtedy napisać choćby dziś. Jeśli natomiast nie chcesz, to nie narzekaj na to, że się nie pojawia na tym blogu to, czego Ty byś chciał.
    Pozdrawiam!

  35. Po pierwsze jestem kobieta wiec troche szacunku koleś.
    A po drugie płacić za coś co powinno być udostepniane za darmo to kpina, widze ze nie chcesz pomoc osobom ktore maja zamiar uczyć sie jezyków wiec nie dziw ze ktos sie decyduje na szkoły jezykowe, jak trafi ana takich jak ty Peterlin czy Mahu.

  36. @Anonimowy

    Pozwolisz, że się wtrącę. Tylko i wyłącznie z dobrej woli Karola, możesz czerpać wiedzę z tej strony.

    Jeżeli już wspominasz o szacunku, to że jesteś kobietą nie określa to, że masz nie stosować się chociaż do podstawowych zasad kultury i szacunku do drugiego człowieka.

    Po drugie Karol wspomniał, że nie ma wiedzy na temat perskiego, więc wytłumacz mi proszę, jak może pisać na ten temat, o którym nie ma pojęcia.

    Następnie, jeżeli nie satysfakcjonuje Cię wiedza, z tej strony na temat perskiego, może zacznij szukać wiedzy u innych źródeł. Szczególnie polecam, te angielskojęzyczne 🙂

    Po trzecie, nie wszyscy mają czas, na zachcianki każdej osoby. Zrozum to. Każdy prowadzi własne życie i nie będzie odrywać się od niego, dla spełnienia życzeń, każdej obcej osoby. Każdy tutaj pomaga według własnej miary i możliwości.

    Więc, proszę, doceń to co masz za darmo. Narzekać możesz tylko i wyłącznie na swoje zachowanie. Nie pozdrawiam.

  37. O co ta cała dyskusja? Przychodzi jakaś bezczelna panna, pisząca „zastój" przez „u", której nie chce się ruszyć zadka, żeby zrobić coś na własną rękę i troche poszperać w sieci albo przejść się do księgarni…
    Słów mi brakuje na takie osoby.

    Anonimowa, spróbuj sama poprowadzić takiego bloga, spróbuj w ogóle zrobić cos w tym kierunku, a przede wszystkim bądż wdzięczna, że znajdują się osoby takie jak Karol czy Peterlin, które poświęcają własny czas na pisanie postów i starają się zarazić swoją pasją innych.
    Jak Ci sie nie podoba, to nie czytaj. Zapisz się na drogi kurs językowy, kup sobie książki albo najlepiej jedź uczyć się języka do Azji i zostań tam po prostu…
    Również nie pozdrawiam.
    Ula

  38. Przerobiłem mastering arabic 1.

    Jak do tej pory mam problemy tylko z wzorcami liczby mnogiej(broken plurals) i formami czasowników.

    Tzn wiem jakie są wzorce, ale nie wiem kiedy jaki stosować.

    Ma ktoś jakiś namiar na materiał gdzie to jest dokładniej wyjaśnione?

    Swoja droga bardzo ciekawy język, wciągnąłem się 😉

  39. No z tym „zastujem" to pełna zgoda. Nic się nie dzieje normalnie 🙂 Ale oprócz bloga są jeszcze strony (www.peterlin.pl/iranica – przy okazji przeniosłem na nowy adres), na których wprawdzie też nie ma szału aktywności, ale jednak trochę z nich chyba można wyczytać. Jeśli się tylko chce i potrafi.

    Na maile osób, które sprawiają wrażenie, że albo im nie zależy, albo się nie chce, albo po prostu nie będą w stanie zrozumieć odpowiedzi – odpowiadam w ostatniej kolejności.

    @Ula: dziękuję, ale do zarażania, w tym domniemaną pasją, się nie przyznaję. Wolę zniechęcać niż zachęcać.

    @Anonim z 10 listopada: w Twoim zdaniu potrzebne jest ‚raa’ (زبان فارسی را خیلی دوست دارم). Gugluj sobie frazy, które chcesz napisać – bardzo często pomoże Ci to wyłapać błędy.

  40. @Anonimowy

    Nie rzucaj się tak. Nie pasuje, nie korzystaj.

    Ja mam dwa pytanka do Mahu:

    1. Czy „Mastering Arabic Script: A Guide to Handwriting" styknie żeby się nauczyć pisma do, że się tak wyrażę, normalnych zastosowań? 🙂

    2. Zakuwać jakoś dogłębniej gramatykę czy lepiej słówka i ograniczać się do kompletnych podstaw gramatycznych?

    btw, wymowa ayn mnie wykańcza…

    1. co po pytania 1. to moim zdaniem ta książka wystarczy spokojnie do nauki pisma, na 2. pytanie też bym chciała znać odpowiedź i tak samo jak Ty mam dosyć ayn!

  41. No to zależy o które języki chodzi… Ja znam perski i tyle. Paru(nastu/dziesiąt) innych się uczyłem (ale np. japońskiego czy koreańskiego – nigdy; przejrzyj moje strony to dowiesz się jaki jest plus minus zakres moich zainteresowań), ale nie nauczyłem. Mahu – wiadomo. Linki do blogów japonistycznych Karol już podał. Jakiegoś sinologa czy koreanistę też nie tak trudno znaleźć.

    ***

    Ale to wyżej to nie eksperci. Prawdziwi eksperci to profesorowie: Majewicz, Huszcza, Pisowicz. I Danecki, mimo że Mahu go nie lubi 🙂

  42. Za dużo tu tych anonimów jak na mój gust sie porobiło.

    Anonim – 18 listopada 2011 21:47

    Ależ jak ci tak zależy to masz:

    – Al-Arabiyatu Bayna Yadayk
    – Al-Hidaayah fi ilm Al-Nahw

    farb –
    1. żeby nauczyć sie samego pisma to wystarczy wikipedia, długopis i gruby zeszyt, natomiast żeby nauczyć sie prawidłowo pisac bardziej skomplikowane notatki to trzeba uczyć sie z wiekszej ilosci źródeł i ćwiczyć o wiele dłuzej.

    2.Rób jak uważasz, twoje życie. Ja osobiście nie widze sensu w zapamiętywaniu skomplikowanych reguł gramatycznych jak sie nie zna jeszcze dobrze podstaw. Ale co kto lubi.

    Anonimowy – 18 listopada 2011 23:39

    Widze że nie kumacie wielu rzeczy , ten artykuł który sie pojawił na blogu Karola , to był po prostu mój komentarz dla osoby która pytała o materiały do nauki arabskiego – potem dopiero Karol zrobił z tego wpis w formie artykułu.

    Ja tutaj żadnych dyżurów eksperckich nie mam , sam tez sie nigdy tak tutaj nie nazwałem
    ( nawet od polskiego nie jestem ekspertem ), natomiast jak ktoś pyta i potrzebuje pomocy to podpowiadam co i jak i tyle.
    Ekspertami to sie lubia nazywać osoby które maja za duże mniemanie o sobie i ledwo co poznały jezyk lub skończyły filologie i w dupach im sie poprzewalało.
    Im sie wiecej wie tym widac ile jeszcze brakuje do native speakerów. A mnie mimo 16 lat nauki jeszcze troche do Arabów brakuje.
    Co do języków to znam dobrze arabski MSA ( plus srednio dwa dialekty ) dośc dobrze hebrajski, komunikatywnie hindi i troche angielski.

    Peterlin –

    Nie to że Daneckiego jakoś specjalnie nie lubie, ale prawda jest taka że jak czytałem z nim wywiady czy ogladałem na TVN to zwykle on gada jako ekspert a w niczym nie ma racji i tak było z Libia, z kryzysem komórkowym w Libanie, czy wyrokiem śmierci dla filipińskich kobiet w Arabii Saudyjskiej. Komentuje wszystko , wszystko wie, wszysto przewidzi ale chyba zatracił poczucie rzeczywistosci, chyba ze aspiruje na drugiego Kapuścińskiego. 😀

    Dla mnie ekspertem arabistą był Józef Bielawski a nie gawędziarz-fantasta Danecki.

  43. Prof. Danecki jako „ekspert telewizyjny" od wszystkiego – zgadzam się że nie wychodzi to najlepiej, zaczęło się chyba jeszcze od Iraku… „Wszystkoizm" jest irytujący, ale to trochę wina leniwych dziennikarzy którym potrzebne jest 5 sek wypowiedzi na jakiś temat, nieważne czy z sensem i idą na skróty (dzwonię do pierwszej osoby z notesu, nieważne czy to o Libii czy Libanie czy Somalii – ). Oczywiście trzeba takim umieć odmawiać, ale niektórzy lubią oglądać samych siebie w wiadomościach.

    W sumie jednak Daneckiego podziwiam za pracowitość no i próby wyjścia poza szkolną filologię dominującą wciąż na naszych orientalistykach. Wreszcie ktoś zajmuje się polityką i socjologią współczesnego świata arabskiego, a nie tylko uprawianiem krytyki literackiej i dydaktyki językowej. Inna sprawa, że prof. Danecki pióro ma wyjątkowo ciężkie. Niczego, co czytałem (w tym np. przekład Tibiego) nie czytałem z przyjemnością.

    Jego gramatyka to odrębny problem. Za literówki i inne błędy odpowiada zapewne wydawnictwo (wszystkie niemal książki Dialogu są wyjątkowo niechlujne pod względem korekty), ale sam sposób ujęcia tematu razi staromodnością i akademizmem.

    Tyle krytyki, teraz pozytywniej: jako językoznawca-dialektolog wydaje mi się całkiem w porządku. Chodzi mi zwłaszcza o jego skrypty bodaj „Dialektologia języka arabskiego". Według mojej wiedzy nikt inny w Polsce nie zajmuje się tym (a przynajmniej – nie tak systematycznie). Jak to mówią, w krainie ślepców jednooki jest królem.

    „im się więcej wie, tym bardziej widać, ile brakuje" – amen. Tak właśnie jest.

  44. Mam pytanie co do zaimków dzierżawczych.

    Wymawia się literę „u" przez zaimkiem w pierwszym przypadku czy się nie wymawia?
    Bo w rożnych książkach różnie pisze i już zdurniałem.

    przykład:

    „kitabuha"
    „kitabuhum"

    czy

    „kitabha"
    „kitabhum"

    ?

  45. Mam pytanko do Mahu , bo widze zę piszesz że znasz hindi.

    Czy uczac sie hindi, dam rade porozumiec sie w calych Indiach , i czybedę mogła zrozumiec jakies pokrewne mu jezyki , np tak że jak znam czeski to rozumiem tez słowacki ?
    Licze na szybką odpowiedź
    REwelinka :):):)

    1. Do typselNov 19, 2011 10:11 AM

      To kwestia staranności. Powinno się czytać, jak w przytoczonym przez Ciebie przykładzie

      „kitabuha"
      „kitabuhum"

      ale przy szybkim mówieniu często te samogłoski zanikają.

      Znam taki dowcip.

      Przychodzi student arabskiego do kolegi Araba i pyta czy jest jego ojciec ( w domu):
      Hal abaka, abUka, abika małdżud?
      Kolega zaprzecza :
      La, lu, li !

      Ci którzy znaja arabski zrozumieja ten dowcip 🙂

      Amalca

    2. Znając hindi, można się porozumieć w całych Indiach (przynajmniej w urzędach), ale niekoniecznie będzie to mile widziane na ulicy w np. Tamil Nadu.
      Już lepiej stawiać na angielski.

      Hindi jest wzajemnie zrozumiały z urdu (kiedyś był to jeden język), do pewnego stopnia.
      Podobieństwa ma jeszcze z kilkoma innymi językami, np. coś tam można zrozumieć z marathi, ale swobodna rozmowa odpada.
      Próbowałem kiedyś znając dość dobrze hindi, poczytać książkę w języku marathi o wojnie Federacji Marathy z Imperium Mogołów i szczerze, więcej się człowiek męczy niż zrozumie.

      Języki drawidyjskie (tamilski, malajalam) to już w ogóle inna bajka.
      Ogólnie południowe Indie, to jakby inny kraj, inna kultura od tej na północy.

  46. Ja korzystałam Masteringów i z książki ‚Arabski dla Polaków’, jeśli ktoś ma problemy z angielskim to myślę, że można się na niej opierać 🙂 Pozdrawiam wszystkich uczących się Arabskiego 🙂 PS. Jest tu ktoś z Opola bądź okolic kto udziela korepetycji z arabskiego (klasycznego)?

  47. Jako, że arabski jest makrojęzykiem, sam artykuł o FSA, jest podstawą do sprawnej komunikacji w krajach arabskojęzycznych.
    Do pełnej potrzeba nam znać dialekty/języki danych krajów w których FSA funkcjonuje tylko jako mowa literacka.
    Niedługo przygotuję artykuł o nauce dialektów arabskich, jak zacząć, czego się spodziewać, co omijać.
    Będzie też trochę o gramatyce, sensie nauki dialektów, trudnościach z tym związanych i trochę o sytuacji w krajach gdzie owy dialekt występuje.

  48. Witam. Czy możesz polecić jakieś nowe materiały np. książki itp? Artykuł jest sprzed kilku lat, a obecnie na polskim rynku znajdują się jakieś opracowania, ale wole zapytać kogoś doświadczonego. Chyba że polecasz coś z „Mastering Arabic" itd. Pozdrawiam

    1. Hej, jeśli chodzi o dialekt syryjski to osobiście polecam nowy słownik „Polsko-arabski słownik frazeologiczny dialektu syryjskiego". Jest to dość obszerny wykaz czasowników w dialekcie syryjskim. Polecam szczególnie osobom, które miały już wcześniej styczność z językiem arabskim, ale na pewno przyda się też tym, którzy dopiero zaczynają naukę. Pomocne są przede wszystkim dobrze opracowane przykłady.
      Pozdrawiam

  49. Ja się perskiego uczyłem głownie z jakichś anglojęzycznych książeczek – Teach Yourself, Hippocrene, Routledge Colloquial.
    Natomiast to nie była ani nauka na poważnie, ani specjalnie sukcesu nie odniosłem – ot, „liznąłem" praktycznie każdy liczący się język obcy od Maroka po Indie, ale tylko kilka z nich opanowałem na poziomie wyższym niż podstawy.
    Nie mogę więc udzielać rad dotyczących perskiego.
    Zresztą, ludzie, macie przecież Peterlina – kto wam lepiej pomoże?

  50. Mahu czy FSA (Formal Spoken Arabic) to jest język telewizji. Nie mogę trochę zrozumieć czy to mieszanka dialektów, czy mieszanka MSA i dialektu jednego czy średnioarabski.
    Jeżeli orientujesz się w jakim dialekcie mówią na Al Dżazira to też daj znać. Nie mogę się niestety zorientować. To niestety jedyna stacja live na youtube, którą znalazłem. Wyłapuję pojedyncze słowa ale dialektu za cholerę nie potrafię. Może to FSA?

  51. Znalazłem jesczcze BBC Arabic ale nie wiem też w jakim dialekcie tam mówią. Czekam z niecierpliwością na następny artykuł Mahu o dialektach – mam nadzieję, Karol że na Woofli się ukaże.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Teraz masz możliwość komentowania za pomocą swojego profilu na Facebooku.
ZALOGUJ SIĘ