[MN16] Zagadki pisma ideograficznego, czyli o wróżeniu z kuli żuka gnojarza

Tym razem zajmę się głównie sianiem fermentu na temat tego, jak dużo (?) daje osobie uczącej się pisma chińskiego znajomość (i umiejętność) rozpoznawania kluczy w ideogramach. Zacznę od wsadzenia kija w mrowisko…Zagadki pisma ideograficznego


„Te co skaczą i fruwają…" 

Pewna, ceniona przeze mnie osoba, zajmująca się nauczaniem języka chińskiego mandaryńskiego, słysząc o moim swobodnym podejściu do zapamiętywaniu znaków [do opisania którego zbliżam się w każdym kolejnym artykule] stwierdziła: odejście od znaczeń kluczy sprawia, że gubimy całą semantykę, która (…) znacznie ułatwia i zapamiętywanie znaków i dedukowanie znaczeń (a przynajmniej (…) kategorii semantycznej) nowych znaków. Np.: wiedząc, że klucz to robak, można wydedukować, że słowa: 蝴蝶, 蜘蛛 czy 蚯蚓 to jakieś robale, co – nawet bez konkretnego znaczenia – ułatwia jednak zrozumienie ogólnego sensu całego zdania, zawierającego te znaki.”

(Uzupełnienie: 蝴蝶 ‚motyl’, 蜘蛛 ‚pająk’, 蚯蚓 ‚dżdżownica’)

 

Czy rzeczywiście wiedza, że 虫 to „jakiś robal” tak dużo daje w kontakcie z nowym, nieznanym nam wcześniej słowem? Nim spróbuję odpowiedzieć na to pytanie, podam kilka wskazówek, jak zapamiętać kształt i znaczenie tego ideogramu / klucza 虫.

„Robal" wydaje się być konkretnym pojęciem, ale to tylko złudzenie. By skutecznie je wykorzystać trzeba dokonać wpierw ‘synekdochizacji’. Przybliżyć, sprecyzować konkretnym, łatwo wyobrażalnym owadem, choćby znanym nam z dzieciństwa np.: pszczółką Mają, Guciem, Mrówką Z, czy Flikiem (z „Dawno temu w trawie”). Dopiero wtedy owad staje się konkretnym obrazem. Ja jednak wolę zapamiętać to, co widzę  – żaglówkę虫: 中 żagiel + maszt, 一zarys burty, 丶płetwa sterowa. Mogę oczywiście wyobrazić sobie Pszczółkę Maję żeglującą po jeziorze i powiążę w ten sposób rzeczywiste znaczenie z kształtem ideogramu. Znów zaznaczę, że widząc虫mogę swobodnie posługiwać się wygodnym skojarzeniem graficznym żaglówki i nie pozbawia mnie to wiedzy, że znaczeniem tego ideogramu jest „owad". Wiem, że to jest kamień".

owad >g> żaglówka 虫 =>

中 żagiel + maszt + 一 zarys burty + 丶płetwa sterowa

 

Nie zgodzę się jednak z tym, że wiedza, iż 虫 to „owad" tak dużo daje. Starożytne i ‚współczesne’ (Linneuszowskie) rozumienie systematyki ma ze sobą niewiele wspólnego i znak 虫  występuje również w nazwach zwierząt, które owadami przecież nie są, co bardzo rozmywa użyteczność tej wskazówki, oto przykłady:

mniej typowe ‚owady’ – skorupiaki:

‚homar’ (dosł.: smocza krewetka) 龍蝦 lub ‚krab’ 蟹

płazy: ‚kijanka’ 蝌蚪, ‚żaba’ 青蛙

gady: ‚młody smok’ 虬, ‚wąż’ 蛇

ssaki: ‚nietoperz’ 蝙蝠, ‚jeż’ 蝟鼠, ‚głupek’ 蠢材

Po drugie, 虫 pojawia się w znakach tworzących słowa, które z owadami nie mają zupełnie nic wspólnego np.: 強姦 ‚gwałt’. Oczywiście ‘ideologię’ można zawsze dorabiać na siłę; ideogram 強 oznacza właśnie ‚siłę’ (mrówka podnosząca n-krotność swojej masy ?), ‘agresję’ (rozsierdzony szerszeń ?) i ‘upartość’ (żuk toczący kulę odchodów ?).

Efekt motyla karalucha

Jednak i brak klucza 虫 w ideogramie nie oznacza, że coś nie jest owadem; klasyczny przykład z języka kantońskiego:曱甴* ‘karaluch’. Znaki użyte do zapisu tego słowa przypominają raczej tłoki, ewentualnie packi, przed którymi ucieka wspomniany karaczan. Z drugiej jednak strony, ten obrzydliwy stawonóg zapisywany jest w standardowym języku chińskim znakami rzeczywiście zawierającymi w swojej strukturze klucz 虫: 蟑螂 lub rzadziej i bardziej naukowo jako: 蜚蠊. Oto wspomniana trójca karalusza:

曱甴 gAt6 dzAt6**、蟑螂 dzełnk0 lonk4、蜚蠊 fej2 lim4

Ciekawostka przyrodnicza*: kolokwialne słowo „karaluch" do połowy lat 70 XX w. funkcjonowało w postaci graficznej: 甴曱, w słownikach z lat późniejszych notowane jest już jednak jako: 曱甴, przy czym wymowa tego złożenia ulegała jedynie kosmetycznym zmianom.

甴曱 >rotacja o 180°> 曱甴

Ciekawostka fonetyczna**: w przypadku języka kantońskiego wiele, nawet kolokwialnych słów, można jeszcze bardziej „ukolokwialnić":

(słownikowo) > (w mowie codziennej)

‚motyl’ 蝴蝶 łu4 dip6 > łudip2

‚karaluch’ 曱甴 gAt6 dzAt6 > gAt6 dzAt2

(Tutaj zahaczam o zagadnienie związane z tym, czy rzeczywiście warto przejmować się tonami. Do próby odpowiedzi na to pytanie wrócę w odpowiednim momencie czyniąc wyłom w bezkompromisowym podejściu, o który pisałem niegdyś w artykule o tonach języka mandarynskiego.)


Bogactwo leksykalne

Tytułowy chrząszcz gnojarek (vel skarabeusz vel żuk gnojowy) jest przykładem zdumiewającego mnie bogactwa leksykalnego języka chińskiego. W mandaryńskim (chińskim standardowym) kolega Syzyfa funkcjonuje pod nazwami:

蜣螂、屎殼郎、糞金龜

Niewyżyci lingwistycznie Kantończycy do powyższego zestawu dolepili swoje pomysły:

屎甲蟲、推屎蟲、牛屎蟲

lub

屎殼螂(zwyczajowo zapisywany jako: 屎殼郎

A propos, najbardziej produktywnym narzędziem języka chińskiego są konstrukcje peryfrastyczne, które często pozwalają nawet najbardziej „wyrafinowany" termin przybliżyć plastycznym opisem; i tak jeden ze wspomnianych wariantów leksykalnych:

推屎蟲

to po prostu „推 pchający 屎 ekskrementy 蟲 owad".


Ideograficzność

Zdarza się, że chińskie ideogramy w kapitalny wręcz sposób przedstawiają jakieś pojęcie. Popularną niegdyś w Polsce nawierzchnię (tzw. kocie łby), często wykazującą pewne braki w czasach współczesnych, dobrze, w sposób graficzny oddaje sąsiedztwo dwóch znaków: 凸 ‚wypukłość’, 凹 ‚wklęsłość’.

凸凹

‚wertepy, wyboje’

japońskie: deko boko

凹凸

‚wyboisty, nierówny’

japońskie: Otocy

kantońskie: nap1 dat6

mandaryńskie: 11tu

Język chiński jest jednak na ogół sam pełen wybojów, jeśli chodzi o relację: prostota / abstrakcyjność pojęcia versus stopień skomplikowania użytych do zapisu ideogramów:

鑿窟窿

‚wiercić dziurę’ (np.: w ścianie)

Zaskakujące (pozytywnie) są jednak przypadki, w których wysublimowane pojęcia można oddać wręcz prostackimi znakami, które w tym wypadku przypominają mi Jurka Dudka 大 12 tańczącego w bramce z baletnicą / łyżwiarką :

大方

‚wysmakowany, wysublimowany, gustowny, wyrafinowany’


Problemy binarne, czyli „na dwoje babka wróżyła"

Omówione wcześniej przykłady: 曱甴 v 甴曱 oraz 凸凹  v 凹凸, pod względem dydaktycznym należą do problemów, które nazywam binarnymi. Wydaje się, że zapisanie tworzących słowo ideogramów w poprawnej kolejności (50% szans) oraz przypisanie im odpowiedniej wymowy (50% szans) to najprostsze do wyobrażenia wyzwania pamięciowe. Jednak zgodnie z Prawem Murphy'ego, licząc tylko szczęście, w 90% wypadkach popełniamy błąd. To samo tyczy się próby zapamiętania wielu innych słów: chiński ‚ping-pong’ 乒乓球,kantońskie ‚mniej więcej’ 咁上下, znaki 部 i 陪、klucze / ideogramy 爿 i 片 są zmorą każdego leniwie i naiwnie wierzącego w statystycznego fuksa.

乒乓球、 咁上下、部、 陪、爿、片

Szczególnie ciekawe (choć pewnie tylko dla mnie) jest zagadnienie współistnienia wariantów kluczy i ich rozmieszczenia w kwadracie „wypchanym" pozostałymi elementami graficznymi.

Przyjmijmy, że ideogram składa się z:

  1. klucza (mogącego mieć kilka wariantów graficznych), w teorii, klasyfikującego znak do pewnej kategorii semantycznej. (W praktyce bardziej użyteczne jest to, że można na podstawie umiejętności wskazania klucza znaleźć ów znak w słowniku, jeśli nie znamy wymowy.)
  2. całej reszty, która może sugerować wymowę znaku albo nie mieć z nią nic wspólnego. W skrajnym wypadku, znak może być pozbawiony dodatkowych elementów graficznych.

Doświadczenie

Analiza strukturalna pisma ideograficzne często kończy się opracowaniem korelacji, których funkcjonalność odzwierciedla próba użycia durszlaka zamiast miski.

Zróbmy małe doświadczenie. Spróbujmy stworzyć zestaw reguł, które pozwolą nam rozwiązać marginalny – binarny problem – stwierdzić, które ideogramy A i B złożone z tych samych elementów są jedynie wariantami graficznymi tego samego morfemu, a które reprezentantami graficznymi zupełnie różnych morfemów. Innymi słowy interesuje nas kiedy (pod względem znaczenia) A = B, a kiedy A ≠ B.

Już w jednym z pierwszych artykułów wspominałem, że warianty graficzne (=) tych samych znaków mogą się różnić bardziej niż dwa zupełnie różne (≠) znaki

搵 = 揾

温 = 溫

冰 = 氷

為 = 爲

裏 = 裡

ale

佘 ≠ 余

士 ≠ 土

日 ≠ 曰

己≠已≠巳

候 ≠ 侯

輪 ≠ 輸

我 ≠ 找

感 ≠ 惑

埋 ≠ 理

連 ≠ 運

書 ≠ 晝

要 ≠ 耍

折 ≠ 拆

考 ≠ 老

Tym razem skupię się na nieco innej „klasie podobnych znaków"

A

B

ten sam klucz

略=>+各

畧=>+各

柑=>+甘

某=>甘+

叮=> +丁

可=>丁+

叨=>+刀

召=>刀+

inny wariant graficzny tego samego klucza

忙=>(心)+亡

忘=>亡+

裡=>(衣)+里

裏=>+里

Wydaje się, że analiza kilku przypadków pozwala już wyciągnąć jakieś wnioski:

  1. nie ma znaczenia, czy w dwóch badanych znakach użyty jest ten sam klucz (np.: 田), czy jego wariant (衤 v 衣)
  2. o tym, że są to dwa różne znaki (a nie warianty graficzne) decyduje jedynie kolejność zapisu elementów
    1. jeśli w obu przypadkach reprodukcję zaczynamy od klucza, to są to jedynie warianty graficzne np." 略 = 畧
    2. jeśli pisząc znak ręcznie raz zaczynamy od, a za drugim razem kończymy na kluczu to są to zupełnie inne znaki  柑 ≠ 某

I mamy rację! Tylko się nam tak wydaje. W przypadku poniższych trzech znaków składających się z klucza 田 w różnym stopniu nadzianego na kija 丨 tworząc reprodukcję graficzną każdego z nich (przynajmniej), zaczynamy od rysowania 田…

由=>+丨

申=>+丨

甲=>+丨

nie zmienia jednak faktu, że oznaczą zupełnie co innego, zatem „reguła" 2.1 nie jest spełniona.

由 ≠ 申 ≠ 甲

Jeszcze inaczej jest w przypadku znaków „ja" 我 ≠ 找 „szukać", chociaż składają się z tych samych elementów (zapisywanych w tej samej kolejności), to akurat inny z nich jest uznawany za klucz

        我 => 手         +  

(„zespawane" ze sobą jedną kreską)

       找 =>(手)+ 戈

(przestrzennie odizolowane od siebie)    

Niestety pismo ideograficzne należałoby zakwalifikować raczej do nauk faktograficznych takich jak biologia czy historia, niż ścisłych – pokroju matematyki.


Międlenie klucza w zamku:

Wbrew pozorom (co chociażby pokazuje wcześniejszy przykład) wskazanie za pierwszym razem klucza nie zawsze jest intuicyjne.

1. 阝 to identyczny, pod względem grafii, wariant dwóch zupełnie innych „podstawowych” kluczy (dopiero znajomość formy podstawowej umożliwia znalezienie znaku w słowniku)

立+口+ )<= 部 ≠ 陪 =>)+立+口

2. te same elementy składowe, inny z nich jest kluczem

+口<= 加 ≠ 另=>+力

ale, jak we wcześniejszym przykładzie

+甘<=柑 ≠ 某=>甘+

ponadto

咖=>+加

㗎=>+架=>加 +


Dawno temu w trawie

Twierdzenie o możliwość przewidzenia czegokolwiek rozsądnego na podstawie znajomości kluczy (czy szerzej – elementów składowych), nawet w najlepszym wypadku (choćby zagadnień poruszanych w tym artykule) jest równie wiarygodne, co posłużenie się liściem akacji do oceny relacji z (potencjalną) drugą „połówką".

Powyższy ideogram oznaczający właśnie „pół; połowę" (nie mylić z 羊 – „owca, koza"), ze względu na kształt przywodzi mi na myśl wspomniany twór natury, pozwalający uzyskać nie tylko odpowiedź na problem binarny – „kocha (?), nie kocha (?)", ale również ustalić mój aktualny stosunek do chińskiego pisma  („kocham (?), lubię (?), szanuję (?) i vice versa (tj. mnie ono) fascynuje (?), intryguje (?) …").


Chemiczne reminiscencje

W liściach (a dokładniej w chloroplastach) zachodzi, proces fotosyntezy, której produktem jest tlen i cukier – glukoza. Z kolei cukry przywodzą mi na myśl pewien prostacki – binarny problem związany z pojęciami: erytro i treo. Przez wiele lat nie byłem w stanie w sposób „trwały" (tj. ze 100% pewnością) zapamiętać, który, z prostych cukrów to treoza, a który erytroza, dopóki nie „odkryłem", że jednoznaczna wskazówka mnemotechniczna ukryta jest w samych nazwach tych związków.

Erytroza

Treoza

W erytrozie (we wzorze Fischera) grupy OH są po tej samej stronie „łodygi", tak, jak rozgałęzienia w literze E, natomiast w treozie są one naprzeciwko siebie, co dobrze oddaje kształt litery T. To oczywiście tylko zbieg okoliczności, ale spostrzegawczość będąca fundamentem skutecznej pamięci jest właśnie umiejętnością wygrzebywania z otaczającej nas przyrody, znanych nam już wcześniej kształtów.


Zobacz również:

Problematyka pisma ideograficznego (część 1)

Problematyka pisma ideograficznego (część 2)

Problematyka pisma ideograficznego (część 3)

Jak ‚nauczyć się’ hiragany… w godzinę?

Patrz z własnej perspektywy; szyj metodę na miarę własnych potrzeb i możliwości

Lepsza własna wędka, niż cudza ryba, czyli jak nie dać się złowić w sieć „edukacyjnych uzależniaczy”

Ortograficzny chaos

About Michał Nowacki

http://woofla.pl/michal-nowacki/

4 komentarze na temat “[MN16] Zagadki pisma ideograficznego, czyli o wróżeniu z kuli żuka gnojarza

  1. Jakkolwiek trudno się nie zgodzić ze stwierdzeniem, że pismo chińskie jest systemem „z lekka” chaotycznym, to jednak nie jest z nim aż tak źle. Mam wrażenie, że z Twoich dotychczasowych tekstów wyłania się obraz jednoznacznie negatywny, tymczasem pismo morfograficzne ma mnóstwo zalet. Przykładowy artykuł:
    http://ja-dark.tumblr.com/post/59339265181/c-mpd
    Przyznaję, że małe mam doświadczenie w języku japońskim, niemniej niemal nigdy nie zdarza mi się pomylić znaki, np. 輪 i 輸. Być może to zasługa skutecznej metody mnemotechnicznej, ciężko mi stwierdzić.

    A propos metody mnemotechnicznej – używam od początku tylko jednej – Heisiga, a będąc precyzyjnym – rozwinięcia jego metody, która polega na podzieleniu znaku na elementy konstytutywne, zapamiętane wcześniej, i połączenie ich za pomocą historyjki. Na stronie http://kanji.koohii.com/ użytkownicy tworzą własne (sam używam talii w Anki, do której 20 najlepszych zostało ściągniętych ze strony, to jednak szczegół), z których można skorzystać (większość, oczywiście, po angielsku, ale nie tylko). Dzięki temu, że poszczególne elementy (bądź stale występujące grupy, jak. np. 余 w znaku除) są przedstawione oddzielnie, „pozorne” podobieństwo nie sprawia problemu, a znaki佘 oraz 余 „nie mogą” zostać pomylone – graficzna bliskość bowiem jest zupełnie zmarginalizowana przez odmienność części znaku: 佘 (亼 + 示) i余 (亼 + 朩 + 丶 + 丶). Z kolei wykorzystanie gotowych historyjek znacznie ułatwia i skraca cały proces. Nadmiernie upraszczając: wystarczy codziennie usiąść i nauczyć się 20 nowych 漢字 (= chińskich znaków), by poznać ich – skromnie licząc – 2000.

    Naturalnie trzeba dodać, że Heisiga „primitives” (= pl. elementy/ części proste znaku), które wyróżnia:
    a) Nie pokrywają się z tradycyjnymi (nie sądzę, by był to problem)
    b) Mają przyporządkowane inne znaczenie, niż to „słownikowe” (NIEMNIEJ znaczenie każdego znaku – podanego jako samodzielny znak, a nie arbitralnie wybranego „prymitywa” jest prawdziwe, nawet jeśli nie obejmuje znaczenia pierwszego, najważniejszego, a drugie, czy czwarte), np. 辟, co znaczy ‘prawo’ i… ciężko rzecz, bo to rzadki znak, nazwane zostało ‘keczupem’ („flaga” + „usta” + „ostry/ pikantny”).

    Wracając bezpośrednio do artykułu:
    – Elementy znaków są uznaniowe: w czym „虫” góruje nad innymi znakami, by określać owada? Niczym.
    – Niemniej większość systemów pisma jest w większości arbitralna, pewne argumenty wskazujące, że dewanagari bądź hangul ukazują miejsce artykulacji głosek nie zmieniają faktu, że ukazują ten fenomen w sposób ściśle określony. Zresztą, w piśmie chińskim są znaki下 i 上, które nie tylko są prosto skonstruowane, ale i zasady ich konstrukcji i znaczenie są nieomal bezpośrednio dane.
    – Pismo morfograficzne wykorzystuje fakt, że zapisujemy język, nie ogranicza się do transkrypcji słów, przez co może być skuteczniejszym medium komunikacji.
    – Znaki zapamiętać można obecnie „dość” łatwo dzięki dobrodziejstwom technologii: nie trzeba skrzętnie zapisywać fiszek, ba, nawet wymyślać historyjki do każdego znaku. Ponadto: wyszukiwanie znaków jest o niebo prostsze niż kiedyś, szczególnie, jeśli umiemy je zapisać.

    Ergo: znaki są super.

    1. @Vieslao
      Dziękuję za tak rozbudowany komentarz. Bardzo cenię sobie możliwość przedyskutowania „problematyki pisma ideograficznego” z kimś, kto poczuł je na własnej skórze. Pozwól, że rozwinę swoją wypowiedź.

      1
      Napisałeś: „Mam wrażenie, że z Twoich dotychczasowych tekstów wyłania się obraz jednoznacznie negatywny, tymczasem pismo morfograficzne ma mnóstwo zalet. (…) Ergo: znaki są super.”

      Wbrew pozorom na swój sposób „lubię” ideogramy, jednak daleko mi do bezkrytycznego uwielbienia tego „systemu”, który na każdym kroku ostro daje w kość swoją niepraktycznością.
      Jest wystarczająco dużo osób na siłę udowadniających jak niesamowicie logiczny jest to system, gdyby tak było, to nie musiałbym magazynować na półce słowników sprowadzonych z różnych zakątków świata.
      Mogę zatem swobodnie przyjąć rolę krytyka – jednoczenie nie negując licznych walorów estetycznych (choć tatuażu z chińskim napisem nigdy sobie nie strzelę, żeby to „potwierdzić”).
      Wzorując się na piewcach logiczności mógłbym stwierdzić, że i język polski jest zapisywany pismem ideograficznym. Weźmy imię naszego pierwszego władcy – Mieszka I.

      M – wygląda jak korona (zapowiedź tego, co „spotka” syna Mieszka – Bolesława Chrobrego; ponadto Otton III w trakcie zjazdu gnieźnieńskiego na chwilę nałożył na głowę Bolesława koronę, inna interpretacja – „M” to górny fragment ostrokołu / palisady
      i – to płonąca pochodnia (kropka jest płomieniem)
      e – przypomina myśliwską trąbkę (Mieszko z pewnością uwielbiał polowania)
      s – pisane „s” wygląda jak mieszek – jest jednoczenie fonetykiem – decyduje o wymowie słowa
      z – „skwadratyzowany" kształt meandrującej rzeki
      k – to obrócona o 90 stopni drewniana ława na kozłach (spożywano na niej upolowaną zwierzynę (odwołanie do „e”), przypieczoną nad ogniem (odniesienie do „i”)
      o – metalowe kółka tworzące kolczugę wojów
      I – kopia włóczni Św. Maurycego – „prezent” dla Bolesława od Ottona III-ego

      Nawet dziecko z przedszkola wie, że powyższa „analiza strukturalno – historyczna” to stek bzdur. Ale taki kit mógłbym (w odwecie ; ) ) bez problemu wcisnąć obcokrajowcom nieposługującym się pismem alfabetycznym.

      2
      Napisałeś „niemal nigdy nie zdarza mi się pomylić znaków, np. 輪 i 輸”.
      A jednak sami Chińczycy je „mylą”。Przypuszczam, że wynika to z metody strukturalnej, którą stosują do wpisywania ich na komputerze:
      http://www.cangjieinput.com/
      輪 wpiszemy używając sekwencji fragmentów graficznych „odpowiadających” literom na klawiaturze numerycznej: JJOMB czyli 十十人一月
      輸JJOMN 十十人一弓
      Trochę urąga to logice, że w pierwszym przypadku dla uzyskania znaku輪 musimy wcisnąć klawisz ze znakiem 月 „księżyc / mięsa”, podczas gdy ten fragment jest akurat elementem składowym drugiego znaku 輸.
      Tak, czy inaczej na własne oczy widziałem tekst napisany na komputerze przez Chińczyka, w którym zamiast słowa „prom” 小輪 była błędna , pod względem ortograficznym, forma: 小輸
      Spotkałem się również z błędną formą zapisu słowa „samemu, sam” 自已, zamiast poprawnej wersji 自己. Tym razem kod obydwu znaków jest identyczny: SU czyli 尸山, a podobieństwo graficzne bardzo duże, stąd możliwość popełnienia błędu.
      Znajdowanie „nieścisłości” ortograficznych to taki moje mini hobby, o czym napomknąłem kiedyś w artykule: http://woofla.pl/jak-z-glowa-wybierac-materialy-do-nauki-tak-aby-nie-meczyc-sie-bez-potrzeby/

      3
      Wcale nie mam takiego przekonania, że osoba napotykająca佘 (frekwencja: 5119) jest w 100% przekonana, że „niedociągnięcie” kreski (względem potencjalnie „znanego” 余 frekwencja: 1999) nie wynika z zastosowania innej czcionki . Przecież te znaki nawet inaczej wyglądają w artykule, a inaczej w „wordzie", w którym „znika” haczyk z 佘. Porównaj proszę jak wygląda para佘 ≠ 余 tu, a jak w dokumencie wordowym
      .
      Przecież w znaku 等 w zależności od czcionki, w środku występuje znak 士 lub 土, które przecież w postaci izolowanej oznaczają co innego. O tym przykładzie akurat nie wspominałem, ale wpływ czcionki pokazywałem w artykule: http://woofla.pl/problematyka-pisma-ideograficznego-czesc-3/

      Z resztą oba znaki mają ten sam kod w innej, popularnej metodzie wprowadzania znaków „metodzie czterech rogów”: 8090 http://www.csse.monash.edu.au/~jwb/FOURCORNER.html

      4
      Pomimo niewątpliwej zalety metody Heisiga – tzn. że jest to metoda „jakaś”, to jednocześnie jej największą wadą jest to, że jest to właśnie metoda… Heisiga. Ten cykl artykułów ma doprowadzić do opisania metody nie MOJEJ, lecz takiej, która może zastosować KAŻDY. I nie będzie potrzebował do tego przewertowania dwóch tomów.
      Główną wadą obecnych metod mnemotechnicznych jest to, że traktują pismo ideograficzne jak sznurek – żeby poznać znak nr 2000 muszę wpierw odklepać 1999 znaków. Pismo ideograficzne przypomina jednak powierzchnię piłki do nogi. Gdy stajemy na dowolnej łacie mamy 5-6 „odnóg” – ścieżek – powiązań z innymi znakami. Natomiast autorzy traktują ją jak ziemniaka – próbują uzyskać jak najdłuższy linearny obierek.
      Moim celem jest pokazanie, że mając dowolnie dużą / małą wiedzę na temat pisma ideograficznego można stanąć na dowolnej łacie i zapamiętać znak, który jest nam potrzebny w TEJ WŁAŚNIE CHWILI (niezależnie od tego jak jest skomplikowany i czy jest to pierwszy, czy 5000 znak w naszym życiu). Nie musimy przy tym wiedzieć co tak naprawdę znaczą elementy składowe bo … to po prostu w 90% przypadkach nie ma najmniejszego znaczenia.
      Zamierzam udowodnić to, że każdy jest w stanie szybko zapamiętać grafię dowolnego znaku, bez konieczności korzystania z książek, słowników itp. Do tego wystarczy własna (nie Heisinga i nie moja) wyobraźnia i może pomóc „kilka” wskazówek, które w odpowiednim momencie podam.

      5
      Napisałeś: „Elementy znaków są uznaniowe: w czym „虫” góruje nad innymi znakami, by określać owada? Niczym”
      W odpowiednim momencie (jeszcze jest na to za wcześnie) przedstawię 10 wskazówek zilustrowanych ok. 300 przykładami, 虫 jest tylko jednym z tych przykładów. Ma podkreślić istotność konkretyzacji wyobrażenia, a nie, że „jakiś owad”. „Jakiś owad” = element, który zapomnę za 20 sekund; „konkretny owad” = element, który zatrzymam w pamięci na dłużej.

      6
      Napisałeś: „w piśmie chińskim są znaki下 i 上, które nie tylko są prosto skonstruowane, ale i zasady ich konstrukcji i znaczenie są nieomal bezpośrednio dane.”
      Nie zmienia to faktu, że to, że polskie słowo „mniej więcej” występuje w takiej akurat formie, a nie jako „więcej mniej” jest w pełni arbitralne. W mandaryńskim mamy przecież „dużo mało” 多少 czyli „ile”. Mniej więcej to z kolei 左右 „lewo prawo”, a dlaczego nie na odwrót? W kantońskim mamy 咁上下 „tak mniej więcej”, a dlaczego znaki 上下 nie stoją akurat w odwrotnej kolejności?
      Odpowiedź „bo tak” wcale nie wyczerpuje zagadnienia. Z resztą słowo適合jest czasownikiem „pasuje, odpowiada [mi]”, a 合適 przymiotnikiem „pasujący, odpowiadający [mi]”.
      W kantońskim i mandaryńskim wiele słów oznaczających to samo składa się z morfemów stojących w odwrotnej kolejności np.:
      „ważny” w mandaryńskim: 要緊, w kantońskim: 緊要
      Nie ma w tym żadnej logiki, to problem czysto pamięciowy.

      7.
      Napisałeś: „– Pismo morfograficzne wykorzystuje fakt, że zapisujemy język, nie ogranicza się do transkrypcji słów, przez co może być skuteczniejszym medium komunikacji.”

      Nie wiem co dokładnie masz na myśli (gdybyś mógł rozwinąć tę tezę), ale te same znaki w Japonii oraz regionach mandaryńsko- i kantońsko-języcznych wcale nie muszą oznaczać tego samego.
      Fakt, że np.: w Chinach kontynentalnych i na Tajwanie są różne systemy znaków uproszczony / tradycyjny powodują, że mimo wszystko łatwiej się w języku mandaryńskim zrozumień „wokalnie”, niż na papierze.

      8.
      Napisałeś „– Znaki zapamiętać można obecnie „dość” łatwo dzięki dobrodziejstwom technologii: nie trzeba skrzętnie zapisywać fiszek, ba, nawet wymyślać historyjki do każdego znaku. Ponadto: wyszukiwanie znaków jest o niebo prostsze niż kiedyś, szczególnie, jeśli umiemy je zapisać.”

      Nie za bardzo wiem w jaki sposób technologia ułatwia zapamiętywanie znaków (?). Raczej skutkuje czymś odwrotnym. Byłem świadkiem żenującej sytuacji, kiedy kolega z HK – fan „nowoczesnych technologii” z przyklejonym do ręki ajfonem dopiero za piątym razem poprawnie zapisał na papierze dość prosty znak 寒 (odzwyczaił się od pisania ręcznego na rzecz komputerowego), a w którymś momencie zapytał mnie (ograniczającego „nowoczesne technologie” do minimum), czy dobrze zapisał inny znak 遲. Nowoczesne technologie skutkują analfabetyzmem lub nabytym Alzheimerem.

      Rzeczywiście łatwiej znaleźć znaki kreśląc je myszką w odpowiednim polu. Aczkolwiek ja korzystam głownie ze słowników papierowych (liczę kreski i szukam po kluczach).

      Zgadzam się, że „nie trzeba skrzętnie zapisywać fiszek”. Sam tego nie robię. Znaki (o ile nie są szczególnie egzotyczne) zawsze zapamiętuję w słowach, które są częścią składową zdań, z których składają się akapity tekstów, których uczę się swoją metodą http://woofla.pl/jak-uczyc-sie-w-oparciu-o-tlumaczenie-robocze/

      Pomimo sympatii dla metody Heisiga, jego pomysł uczenia się izolowanych znaków jest delikatnie mówiąc „mało praktyczny”. Po co mam znać jakiś ideogram, skoro nie mam zielonego pojęcia jak go użyć w zdaniu?

      Pozdrawiam,

      Michał

  2. Pytanie do eksperta, z zupełnie innej beczki: czy prawdą jest zasłyszana kiedyś informacja (ubran legend?), że chociaż w Chinach istnieje mnóstwo dialektów tak odległych od siebie, że uniemożliwiają wzajemne porozumienie i zasługują wręcz na miano osobnych języków, to jednak wszyscy (albo prawie wszyscy) posługują się jednym pismem i nawet jeżeli jeden Chińczyk z drugim dogadać się nie ustnie może, to wtedy mogą „pogadać" ze sobą posługując się chińskim pismem?

    1. @Rysiu,
      To bardzo dobre pytanie, na które niestety nie da się odpowiedzieć tylko jednym trzyliterowym słowem.
      Twierdzenie, że Chińczycy bez trudu mogą porozumieć się na piśmie jest zarazem prawdziwe i nieprawdziwe. Jak to możliwe?

      Już kilkukrotnie zahaczyłem o ten problem w komentarzach:
      http://woofla.pl/problematyka-pisma-ideograficznego-czesc-3/#comment-3213
      http://woofla.pl/problematyka-pisma-ideograficznego-czesc-3/#comment-3276
      http://woofla.pl/problematyka-pisma-ideograficznego-czesc-3/#comment-3278

      Niewykluczone, że warto będzie zebrać te wpisy w postaci oddzielnych artykułów. Napisałem kiedyś rozdział (z którego korzystałem pisząc powyżej przytoczone komentarze) ocierający się o Twoje pytanie, ale miałem zamiar wrócić do tego zagadnienia raczej za kilkanaście artykułów.

      Przypuszczam, że moja odpowiedź bardziej namąci, niż dostarczy prostej odpowiedzi na Twoje pytanie w stylu „tak” lub „nie” .

      Wyjaśnijmy to na przykładzie języka kantońskiego. Osoba posługująca się tym „dialektem” zna automatycznie dwa języki.

      Jednego – standardowego chińskiego uczy się w szkole, w nim pisze wypracowania i czyta materiały dydaktyczne. Potrafi przeczytać na głos tekst w tym języku (po kantońsku), ale nim nie mówi (teoretycznie się da, ale się tego nie robi).

      Drugim – kolokwialnym kantońskim mówi i z reguły (choć jak się okazuje nie zawsze) potrafi zapisać „to, co pomyśli głowa”.

      To, którego z nich użyje do zapisania jakiejś informacji jest zależne od wielu czynników:
      – do kogo pisze (znajomego, profesora itd.)
      – czy jest to tekst o charakterze formalnym czy nieformalnym
      – osobistych upodobań i preferencji
      – poczucia dystansu / bliskości z adresatem
      – zasięgu przekazywanej informacji
      – tego czy autor ma dostęp do rozszerzonego zestawu znaków (dialektycznych)
      – i wielu innych, często losowych czynników.

      Wyobraźmy sobie, że kantończyk pisze powieść. Może zrobić to na 4 sposoby.

      a) napisać ją w całości standardowym języku chińskim. Jeśli zrobi to używając znaków tradycyjnych, to treść bez większego problemu zrozumieją również obywatele Tajwanu (używają tradycyjnych znaków), choć większość z nich mówi zupełnie innym językiem (dialektem Min), którego forma pisemna jest hybrydą chińskich znaków i sylab zapisanych literami łacińskimi.
      Jeśli napisze ją używając znaków uproszczonych, to treść stanie otworem dla Chińczyków z Singapuru i Chin kontynentalnych (o ile cenzura wpuści taką książkę do obiegu).

      b) napisać ją w całości w kolokwialnym kantońskim. Jeśli zrobi to używając znaków tradycyjnych, to treść będzie w stanie zrozumieć ledwie kilka (-naście) milionów kantończyków z Hong Kongu i emigrantów stamtąd pochodzących.
      Jeśli napisze / wyda ją w znakach uproszczonych – otworem staje Kanton (kilkadziesiąt milionów kantońsko-języcznych mieszkańców Chin kontynentalnych).

      Choć w tym momencie zasięg powieści jest mniejszy, to czytelnicy bardziej identyfikują się z autorem (chętniej z pobudek (lokalno-) patriotycznych po nią sięgną).

      c) dialogi napisać w kolokwialnym kantoński (w tym języku się przecież mówi), natomiast część narracyjną w bardziej odpowiednim do tego celu standardowym języku chińskim. Zasięg pozostaje taki sam jak w „b”. Po taką powieść sięgną jedynie osoby kantońsko-języczne – znające z automatu obydwa języki. Tu też jest oczywiście możliwość zapisania tekstu znakami uproszczonymi lub tradycyjnymi.

      d) napisać ją nie dbając o to czy słowa pochodzą z kolokwialnego kantońskiego czy standardowego chińskiego. Powstaje wtedy twór, który razi mnie pod względem „estetyki”, ale taki tekst można napisać w krótszym czasie – mając wprawę w pisaniu metodami graficznymi można intuicyjnie wybierać znaki / słowa, które szybciej wklepuje się na komputerze (albo te, które szybciej przyjdą do głowy). Osobiście nie jestem fanem takiego śmietnika – zlepka słów z różnych rejestrów w jednym zdaniu.

      Jeśli piszemy tekst na komputerze i chcemy, żeby zrozumiał nas każdy Chińczyk, to należy napisać go w języku standardowym (w pewnym uproszczeniu chodzi tu o „mandaryński”). Możliwość automatycznej konwersji znaków tradycyjnych na uproszczone (i vice versa) daje największe zasięgi. Osób chińskojęzycznych, które nie znają chińskiego standardowego raczej nie znajdziemy w internecie (powinniśmy ich szukać w zdecydowanie nieglobalnych wioskach). Wyjątkiem są niektórzy potomkowie chińskich emigrantów, którzy często nie potrafią biegle pisać po chińsku lub nawet nie znają chińskich znaków. Mówią w swoim dialekcie, ale nie wiedzą jak to zapisać chińskimi ideogramami.

      Możemy jednak napisać ten sam tekst „w języku kolokwialnym: kantoński, szanghajskim, min…”. Wtedy jest on zrozumiały ledwie dla ułamka chińskiej populacji, ale zyskujemy „szacun na dzielni” i jesteśmy w stanie nawiązać znacznie bliższą relację z odbiorcą.

      Coś za coś, albo rybki, albo akwarium.

      Odpowiadając wprost. Rozmówcy mogą się dogadać na papierze, jeśli obydwoje świadomie i celowo piszą tylko słowa występujące w języku standardowym i na dodatek zapisują je w tym samym systemie znaków (uproszczonym lub tradycyjnym).
      Bynajmniej nie oznacza to, że każdy tekst zapisany chińskimi znakami jest zrozumiały dla każdego Chińczyka.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Teraz masz możliwość komentowania za pomocą swojego profilu na Facebooku.
ZALOGUJ SIĘ