Francuski w Québecu – jak zrozumieć Kanadyjczyka?

„Voyage, voyage!” – kojarzycie tę piosenkę, prawda? Podejrzewam, że nie ma osoby, która nie znałaby tego francuskiego hitu. Nie mieliście wrażenia, że ten język tak ładnie brzmi? Że słowa idealnie układają się w jedną melodyjną frazę? Jeśli tak, to macie świetne ucho – subiektywna opinia 🙂 To prawda, francuski jest ogromnie melodyjnym językiem, więc wszelkie piosenki i wiersze brzmią niesamowicie.
Obecnie językiem francuskim posługuje się około 240 mln ludzi na pięciu kontynentach. W dwudziestu dwóch krajach jest jedynym urzędowym, natomiast w pozostałych powszechnie się go używa – te kraje to między innymi Tunezja, Maroko, Algieria, Liban, Mauretania czy Wietnam. Oprócz tego jest oczywiście oficjalnym językiem Unii Europejskiej. Poniżej znajduje się mapka obrazująca użycie języka francuskiego na świecie.
pays_fr

Język francuski ma oczywiście kilka odmian – wprawdzie głównie uczymy się akcentu paryskiego, ale istnieją także inne wariacje, na temat których pisał już Karol, w swojej serii artykułów o językach regionalnych Francji.

Postanowiłam zająć się krajem, z którego pochodzą między innymi Celine Dion, Garou i Nelly Furtado. Ten tekst będzie poświęcony Kanadzie, jej językom oficjalnym i regionowi Québec. Na początek proponuję troszkę historii. Skąd język francuski w  Kanadzie?  Europejska kolonizacja Kanady rozpoczęła się w XV wieku, kiedy to angielski żeglarz odkrył wschodnie wybrzeże. W 1497 John Cabot dopłynął do wybrzeży Ameryki Pòłnocnej  i odkrył Nową Fundlandię i Labrador. Z kolei w 1534 Francuz Jacques Cartier dotarł do wybrzeży Kanady. Francja założyła swoją prowincję o nazwie Nowa Francja, następnie Port Royal w 1605 i Québec w 1608. Około 30 lat później Kanada stała się oficjalną prowincją Francji, a pozostałe tereny obok Nowej Francji były zarządzane przez Anglię. W XVIII wieku rozpoczęła się walka o Kanadę pomiędzy Anglikami i Francuzami. Ostatecznie Francja zrzekła się swoich posiadłości na rzecz Anglii. W 1867 roku powstała konfederacja kanadyjska w ramach Brytyjskiej Wspólnoty Narodów, która w 1931 ogłosiła niepodległość. Voilà, oto historia Kanady w ogromnym skrócie. Niestety, musiałam zagłębić się trochę w historię, żebyście mogli zobaczyć, skąd tak silny wpływ języka francuskiego w tym miejscu na świecie.

Jako była kolonia francuska Kanada ma dwa języki oficjalne – język angielski oraz  język

Flaga Quebecu

francuski.  Jednakże przeważają miejsca, gdzie używa się tylko angielskiego. Wyjątkiem jest Québec – tutaj status jedynego języka urzędowego ma francuski, a konkretniej jego kanadyjska odmiana. Natomiast jedyną prowincją, gdzie oficjalnie używa się zarówno angielskiego, jak i francuskiego, jest Nowy Brunszwik.  Oczywiście ludzie mieszkający w Kanadzie posługują się również innymi językami, wśród których jednym z najpopularniejszych jest chiński.  Aczkolwiek w innych prowincjach także są społeczności , które posługują się językiem francuskim – szczególnie w Ontario, prowincji Manitoba i Nowej Szkocji. Przyjrzyjmy się tabelce, która pokazuje dane z roku 2006 i 2011 na temat posługiwania się językiem francuskim przez mieszkańców Kanady :

Kryterium znajomości języka Canada
2006 2011
liczba procent liczba procent
Język ojczysty 6 970 405 22,3 7 298 180 22,0
Język używany w domu 7 463 665 23,9 7 892 195 23,8
Język używany najczęściej 6 777 665 21,7 7 115 100 21,5
Język używany regularnie 686 000 2,2 777 095 2,3
Pierwszy oficjalny mówiony język 7 370 350 23,6 7 691 705 23,2
Umiejętność podtrzymania konwersacji 9 590 700 30,7 9 960 590 30,1

źródło : Statistique Canada

 

Jak wynika z tabelki, co trzeci mieszkaniec Kanady deklaruje umiejętność przeprowadzenia rozmowy w miejscowej odmianie francuskiego. Jak się mówi po francusku w Kanadzie? Porównałabym to do odmian języka angielskiego – mamy British English vs. American English – gramatyka się nie zmienia, słownictwo może się różnić, ale najwięcej trudności przysparza kwestia wymowy. Podobnie jest z francuskim z Francji i tym z Kanady.

Nie jest tajemnicą, że Francuzi uważają się za naród wybrany, a swój język za najpiękniejszy. I może właśnie dlatego tak bardzo przeszkadza im kanadyjski akcent, z którego często się śmieją. Generalnie mieszkańcy Québecu są częstym tematem żartów – oto przykład :

Jak nazywa się inteligentny mieszkaniec Kanady? Turysta 😉

Taki stan rzeczy spowodowany jest troszkę złośliwością, a troszkę faktem, że stereotypy na temat Kanadyjczyków wciąż funkcjonują i mają się dobrze. Powszechnie Kanada kojarzy się z zimnym krajem, gdzie ludzie ubrani w koszulach w kratę rano idą rąbać drewno, a wieczorem grają w hokeja. Spójrzcie też na to, jak do swojego pochodzenia odnosi się Jim Carrey – jak widać, część stereotypów pokutuje też w Stanach : Jim Carrey o Kanadzie

Ale wracając do samego języka i jego wariacji, pozwolę sobie wyróżnić kilka głównych punktów:

– anglicyzmy – z pewnością powiązane z historią Kanady i jej geograficznym położeniem. Z jednej strony francuski w Québecu jest bogaty w słowa pochodzenia angielskiego, ale istnieje też przekonanie, że ludzie niechętnie używają słów typu ‘le weekend’ i zastępują je francuskim ‘le fin de la semaine’ (koniec tygodnia). Przykładem może być wyrażenie idiomatyczne ‘Moi pour un’ wzorowane na angielskim ‘I for one’ podczas gdy we Francji używa się zwrotu „Pour ma part”.

– żeńskie odpowiedniki zawodów – we Francji o pani doktor powiemy raczej w formie męskiej natomiast w Québecu często używa się form żeńskich ; ‘la docteure’ (pani doktor), ‘l’écrivaine’ (pisarka), ‘la première ministre’ (pani premier).

– słownictwo dotyczące informatyki – ciekawe jest to, że zupełnie inaczej nazywa się na przykład email czy spam. I wygląda to następująco : e-mail – ‘le courriel’, mail spam – ‘le pourriel’, chat – ‘le clavardage’.

kontrasty samogłoskowe – francuski kanadyjski zachował rozróżnienie pomiędzy samogłoską "a" tylnią i przednią. O ile we Francji zanika granica pomiędzy tylnym i przednim ‚a’, o tyle w Kanadzie wciąż można je usłyszeć. Przykładem słowa, które wymawiane było z tylnym "a" jest âne – osioł.

Na wielki finał zostawiłam sobie unikatowy akcent z Québecu – osobiście nie umiem naśladować Kanadyjczyków, dla Francuzów natomiast jest to nie lada gratka. Jednakże ktoś, kto zna francuski nawet na podstawowym poziomie i nie jest mu obca fonetyka, będzie miał naprawdę twardy orzech do zgryzienia, aby zrozumieć francuski z Kanady. Ten akcent jest bardzo specyficzny – nawet tłumacze przyznają, że dla niewprawionego ucha jest to naprawdę ciężkie zadanie. Oczywiście posłużę się tutaj filmem, żebyście mogli usłyszeć różnice w wymowie: na tym filmiku pani mówi z akcentem québecois  (są też angielskie napisy z tłumaczeniem) —>French vs. Quebecois
Ogólnie największe różnice fonetyczne polegają na przekształceniu głosek t i d na głoski ts i dz przed u,i ,ui – Cela veut dire (d przechodzi w wymowie w dz). Ponadto, inną kwestią jest wymowa t na końcu wyrazu, którego w standardowym francuskim nigdy się nie wymawia, i tak na przykład wyraz łóżko ‘le lit’ we Francji czytane jest jako ‘li’, natomiast w Québecu jako ‘le lit’, co może bardzo utrudniać odbiór języka.

I tutaj kolejny film o wymownym tytule "straszliwy akcent quebecois" – Canadian accent

 

Istnieje także odmiana języka francuskiego, który różni się od tego, jakim mówi się w Québecu. Język francuski akadiański jest używany w atlantyckich prowincjach Kanady – przede wszystkim w Nowym Brunszwiku, południu Nowej Szkocji, na Wyspach Księcia Edwarda i Wyspach Magdaleny. Język akadiański charakteryzuje się tym, że nie ma tam właściwego francuskiego "r". Słowa wymawiane są z takim samym dźwiękiem, jaki mamy w języku polskim. Ciąg w pisowni "re" zmienia się w wymowie w "er" – wyraz fredaine będzie więc czytany jako fɛrˈdɛn

Odmiana języka francuskiego z Québecu jest bardzo ciekawa i ubolewam nad faktem, że w Polsce nie jest w ogóle nauczana – podejrzewam, że trudno też znaleźć native’a, który by z nami poćwiczył ten akcent.

A co Wy myślicie na ten temat? Czy podoba Wam się akcent Kanadyjczyków? Czy uważacie, że warto się uczyć i warto znać różne odmiany jednego języka? Jestem ciekawa Waszych odczuć, więc śmiało komentujcie 😉

Już niebawem ukaże się kolejny artykuł, w którym dowiemy się, co znaczy kanadyjski „tabarnak”, kim są Metysi i jak wygląda język michif.

16 komentarze na temat “Francuski w Québecu – jak zrozumieć Kanadyjczyka?

  1. (1) Marlena, to najlepszy z Twoich wooflowych wpisów i zarazem najciekawszy wooflowy wpis od 24 marca!

    „Voyage, voyage!” kojarzycie tę piosenkę prawda? Podejrzewam, ze nie ma osoby, która nie znała by tego francuskiego hitu.

    (2) Niestety nie kojarzę tej piosenki…

    Nie mieliście wrażenia że ten język tak ładnie brzmi? Że słowa idealnie układają się w jedną melodyjną frazę?

    (3) Wcale nie. Słowa każdego języka "układają się w jedną melodyjną frazę". Spójrz na mój ostatni wpis o intonacji w języku hiszpańskim (https://idiomasymundo.wordpress.com/2015/06/08/un-metodo-para-estudiar-la-entonacion/) – słowa zwykły się ze sobą zlewać w jedne długie ciągi, w których odnajdujemy "melodyjne" wzorce złożone niższych i wyższych akcentów, krótszych i dłuższych sylab (niezaznaczone) itp., itd., porozdzielane pauzami itd. W KAŻDYM języku "słowa układają się w melodyjną frazę", więc co szczególnego jest we francuskim?

    Jeśli tak, to macie świetne ucho – to prawda, francuski jest ogromnie melodyjnym językiem, więc wszelkie piosenki i wiersze brzmią niesamowicie.

    (4) Wydaje mi się, że czy piosenka dobrze brzmi, bardziej zależy (1) od naszego gustu muzycznego i (2) od umiejętności artysty ją komponującej i wykonującej niż od samego języka. Jak ktoś lubi pop, to go nieraz słucha tak po francusku, angielsku, jak hiszpańsku. Jak ktoś nie lubi (jak ja), to i w subiektywnie najpiękniejszym dialekcie nie będzie słuchał i się do tego nie zmusi. Dla mnie osobiście też większe znaczenie w muzyce ma rytm, niż melodia.

    Jak wynika z tabelki co trzeci mieszkaniec Kanady deklaruj umiejętność przeprowadzenia rozmowy po francusku.

    (5) Zaprezentowane liczby uogolniłbym jednak na co czwartego. Ciekawe, że z liczb wygląda na to, że dość niewielu Kanadyjczyków włada francuskim jako drugim językiem (8.1%, lub 2.66 mln wszystkich Kanadyjczyków). 73.27% władających francuskim Kanadyjczyków zna francuski jako język ojczysty. Z tego zgaduję, że większość dwujęzycznych Kanadyjczyków, to Kanadyjczycy znający jako ojczysty francuski – Ci znający jako ojczysty angielski francuskiego coś słabo się uczą… Co powiesz Marlena na tę analizę???

    Ten akcent jest bardzo specyficzny, co nawet przyznają tłumacze, że dla niewprawionego ucha jest to naprawdę ciężkie zadanie.

    (6) Z pewnością jest to kwestia osłuchania. Gdyby Ci tłumacze uczyli się odmiany kanadyjskiej, tą demonicznie trudną byłaby ta z Paryża… Wówczas ci tłumacze powiedzieliby, że jak można zrozumieć Paryżan, skoro zjadają końcowe "t" i tak dziwnie akcentują! 😉

    Odmiana języka francuskiego mówionego w Québecu jest bardzo ciekawa i ubolewam nad faktem, iż w Polsce nie jest w ogóle nauczana – podejrzewam, że ciężko też znaleźć native’a , który by z nami poćwiczył ten akcent.

    (7) Dla chcącego się nauczyć (samodzielnie, nie w szkole) nie powinno być poważnych przeszkód. Spotkałaś jakiegokolwiek Polaka uczącego się francuskiego w odmianie kanadyjskiej?

    Czy podoba Wam się akcent Kanadyjczyków?

    (8) Z tych nagrań nie da się tego powiedzieć. Boję się porównywać francuski w wykonaniu Irlandczyka, z francuskim w wykonaniu Kanadyjki…

    Czy uważacie, że warto się uczyć i czy warto znać różne odmiany jednego języka?

    (9) Oczywiście, że warto nabyć pewną elementarną wiedzę i elementarne osłuchanie. Odnoszę wrażenie, że niewielu ludzi to jednak interesuje. Potem wyrastają tacy tłumacze, co robią wielkie uszy, jak ktoś nie zje "t" we francuskim, albo zje "d" w hiszpańskim…

    1. Na poziomie federalnym Kanada jest dwujęzyczna, więc w wielu instytucjach federalnych przy zatrudnianiu istnieje wymóg dwujęzyczności. W praktyce relatywnie więcej jest dwujęzycznych frankofonów niż anglofonów, więc francuskojęzyczni Kanadyjczycy są nadreprezentowani w instytucjach federalnych (także w ich lokalnych biurach położonych na terenach niemal w 100% anglofońskich). U części anglofonów budzi to niechęć – "żerują na państwie federalnym i jeszcze szantażują, że za chwilę z niego wyjdą by wymusić kolejne przywileje".

      1. Dzięki!

        Tutaj rodzi się jednak pytanie: jakiego wariantu francuskiego naucza się w Kanadzie? Przypuszczam, że tego kanadyjskiego i, że powinny istnieć jakieś anglojęzyczne materiały, podręczniki itp. do nauki kanadyjskiego francuskiego.

      2. Francuski w anglojęzycznej Kanadzie. Standardy są sobie bliskie, a poziom kompetencji nauczycieli (większość to nie frankofoni) dość średni, więc trudno powiedzieć, czego tak naprawdę się uczy. Ale na pewno przynajmniej w niektórych przypadkach to jest francuski Francji. Tam, gdzie można sięgnąć po miejscowych frankofonów (np. części Ontario i Nowej Szkocji) jest lepiej.
        ***
        Istnieje sprofilowany na Quebec egzamin TCF-Q i kursy do niego przygotowujące, więc podręczniki zapewne też. W Teheranie francuski z Quebecu wygrywa (sądząc po liczbie ogłoszeń i ulotek) z francuskim Francji. Powód prosty: do Quebecu można w miarę łatwo emigrować z irańskim paszportem (ważne żeby znać francuski i mieć skończone studia), a wyjechać do anglojęzycznej Kanady, czy do Francji już dużo trudniej (dużo bardziej restrykcyjna polityka wizowa/imigracyjna)

    2. @YPP
      Tu masz dwa znacznie lepsze przykłady québecois z omówieniem przez dziewczyny z omówionej prowincji niektórych różnic leksykalnych pomiędzy wariantem kanadyjskim a francuskim:

      https://www.youtube.com/watch?v=Zh-MOmvY3_0

      https://www.youtube.com/watch?v=1GeNocpPXFw

      Asem z francuskiego nigdy nie byłem (a po 2 latach używania go wyłącznie na piśmie tym bardziej nie jestem), ale nie brzmi to aż tak strasznie (na pewno bliżej mu do francuskiego standardu niż np. dialektom pikardyjskim czy tym z Nord, które też do langue d'oil się zaliczają) i uważam, że kiepskim tłumaczem jest ktoś kto uważa, że wersja kanadyjska jest ciężka.

      Pozdrawiam,
      Karol

      1. Nie dziwie się, że w żadnym z nagrań nie widzisz różnic. Dobry słuch jest na nic, gdy nie masz znajomości języka.

      2. Nikt tu nie powiedział, że nie widzi różnic. Różnice są, ale nie demonizujmy ich. Mnie zawsze, podobnie zresztą jak YanaParaPuyu, zastanawiają osoby, które mienią się tłumaczami, ale mają problem ze zrozumieniem czegoś innego niż najpopularniejsza wersja standardu. Quebecois jest inny, fakt, ale tak jak powiedziałem – bliżej mu do standardu paryskiego niż chociażby do dialektów pikardyjskich, które przynajmniej oficjalnie też zaliczają się do północnofrancuskiego obszaru językowego.

    3. Witaj @YPP!!!

      Especially for You – https://www.youtube.com/watch?v=6PDmZnG8KsM – " Voyage, voyage "

      Oczywiscie co do Twoich uwag sie zgadzam – melodyjnosc jezyka – pojecie wzgledne. Kazdy jezyk ma specjalna melodie, ktora powoduje, ze jezyk "wpada w ucho". Francuski jest dla mnie wyjatkowy – subiektywna opinia 🙂

      Anglojezyczni Kanadyjczycy nawet jesli znaja angielski to ten poziom pozostawia wiele do zyczenia – mowie tu o moich osobistych doswiadczeniach w kontaktach z kanadyjczykami – a nawet jesli mowia bardzo dobrze, to gubi ich troskze akcent – pomieszanie francuskiego z angielskim, interferencja jezykowa.

      Co do wymowy i kwestii fonetycznych. Oczywiscie niewprawne ucho bedzie mialo klopot ze zrozumieniem. Tutaj rowniez odnosze sie do moich wlasnych doswiadczen, lekotrat z Kanadyjczykiem z Quebecu byl dla mnie trudnym doswiadczeniem. Podejrzewam, ze gdy ludzie z Quebecu przyjezdzaja do Paryza to oni maja klopot ze zrozumieniem Francuzow – i tak to dziala w obie strony.

      Troche szkoda, ze francuski kanadyjski (Quebec) jest malo popularny – nzma dziewczyne, ktora uczy sie kanadyjskiego, glownie jest fanka literatury zza Oceanu i oczywiscie korzysta z podrcznikow i materialow po angielsku i francusku dla Kanadyjczykow.

      Uwazam, ze akcent z Quebecu jest specyficzny i mnei sie podoba, ale nie jestem w stanie sie go nauczyc, po prostu wole classique de Paris.
      nie mozna zaprzeczyc faktu, ze rozne odmiany jezyka pomagaja nam w nauce i przede wszytskim w zrozumieniu struktru jezyka. Uwazam tez, ze podobnie jest z kazdym innym jezykiem. Wspomniane artykuly Karola o regionalnych jezykach Francji pokazuja jak duzo tracimy nie wiedzac – a przeciez taka nauka tylko nas rozwija 🙂

  2. @Marlena

    "Voyage, voyage" to była moja ulubiona piosenka z dzieciństwa! 🙂 Później, pod koniec podstawówki, miałam nawet króciutką przygodę z francuskim. Naczytałam się Verne'a, naoglądałam różnych ciekawych programów popularnonaukowych (miałam wtedy "fazę" na chemię i fizykę) i koniecznie chciałam zacząć się uczyć. Przerobiłam nawet jeden rozdział ze starego podręcznika mojej mamy i nauczyłam się na pamięć tekstu "Coccinelle" Golden Life (jaką fatalną francuszczyzną śpiewał wokalista! :)), ale mój zapał szybko ostygł, bo nie miałam materiałów audio, a powszechnie dostępnego internetu jeszcze wtedy nie było.

    W tej chwili trudno mi powiedzieć, który wariant francuskiego brzmi ładniej, ale jak znam życie, jeśli zacznę się go uczyć, pewnie skłonię się ku kanadyjskiej – jakoś zawsze z gustami językowymi ciągnie mnie za ocean.

    @YPP

    Potem wyrastają tacy tłumacze, co robią wielkie uszy, jak ktoś nie zje "t" we francuskim, albo zje "d" w hiszpańskim…

    You made my day! 😀

    1. @Adriana ja tez zaczynalam od "Voyage" ! To chyba jedna z najpopularnijeszych piosenek i pamietam, ze tez chcialam poznac tlumaczenie i dowiedziec sie jak ten jezyk naprawde wyglada 🙂

      Teraz w dobie interneu nie ma problemu, zeby do tego powrocic 🙂 A Kanadyjski, pewnnie czemu nie – to moze byc naprawde fajne przygoda 🙂

  3. tylko w "kubeku" francuski jest oficjalny. resz kraju ma to gdzies ale jak zwykle wladza wciska na chama francuski a prawda jest taka, ze co 10 slownie: dziesiaty uczen uczy sie francuskiego… 60% pochodzenia brytyjskiego i tylko 24% francuzow, tak to wyglada. angielski jest dominujacy i juz nic tego nie zmieni, francuski w kanadzie z czasem zniknie. probowaliscie kiedys tlumaczyc sobie jakies wiersze z anglika? mimo, ze mieszkam w kanadzie juz prawie 20 lat i mam zone "kanadyjke" to wiersze brzmia dla mnie jak prostacki belkot.. strasznie porostaci jezyk, typowo biznesowy. choc ze zrozumieniem nie mam najmniejszych problemow, nawet malolatow slang nie jest dla mnie obcy, ale wiersze…

  4. A myślałam, że każdy zna Voyage, Voyage 😉
    Dla mnie francuski z Francji jest najpiękniejszy, ale ten oficjalny a nie zdeformowany przez współczesne społeczeństwo.
    Nigdy nie rozmawiałam po francusku z Kanadyjczykiem, ale muszę spróbować bo jestem bardzo ciekawa czy bym się dogadała, czy są rzeczywiście takie różnice.
    Ciekawy artykuł, pozdrawiam.

  5. Znając francuski jaki jest nauczany w Europie można mieć problemy ze zrozumieniem kanadyjskiego francuskiego. A jak wygląda odwrotna sytuacja? Czy ucząc się francuskiego w Kanadzie zrozumiemy rodowitego Francuza?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Teraz masz możliwość komentowania za pomocą swojego profilu na Facebooku.
ZALOGUJ SIĘ