[MN25] Geneza powstania standardowego języka chińskiego

ChRLOdmiany, typy, rodzaje i standardy języków chińskich

Już przy pierwszym spotkaniu z językiem chińskim warto uzmysłowić sobie, co tak właściwie kryje się pod tym ogólnym terminem, albowiem wbrew obiegowej opinii chiński ≠ mandaryński. Szczególne istotne jest ukazanie relacji między językiem mówionym a językiem pisanym. Prowadzona w poniższym cyklu artykułów dyskusja ma na celu zarysowanie „problemu", jakim jest bogactwo rejestrów języka mówionego nierozdarcie związana z dodatkowym parametrem – dialektycznością oraz różnorodność form pisemnych, z których każda może ponadto występować w dwóch systemach (orto)graficznych.

Jeśli kiedykolwiek chwila nudy pchnie w objęcia języka chińskiego, warto wpierw określić sobie cel działania i, przynajmniej spróbować, odpowiedzieć na pytanie: „do czego, tak właściwie, ma on posłużyć w przyszłości"? Racjonalny wybór wąskiego wycinka z bardzo rozległego zjawiska, jakim jest język chiński, pozwoli bowiem zaoszczędzić wiele czasu marnowanego chociażby na błądzeniu między wzajemnie przenikającymi się rejestrami (slangiem, mieszaniem kodów[1], nieformalnym, neutralnym, formalnym, do tego w wariancie bardziej północno- lub południowo-chińskim) i systemami pisma (tradycyjnym, uproszczonym). Wstępna analiza może również pomóc podjąć fundamentalną decyzję – czy w ogóle nie zrezygnować z uczenia się systemu graficznego i ograniczyć się tylko do języka mówionego lub na odwrót – skupić się na treningu formy graficznej, a może jedynie na rozumieniu tekstu pisanego. W tym i kilku kolejnych artykułach pokażę, że pismo i mowa mogą, czy wręcz muszą być traktowane oddzielnie. Zjawiska te, zgodnie z moimi zainteresowaniami, przedstawię głównie z pozycji kantońskiego, choć tak na prawdę wiele z nich dotyka również innych języków chińskich i ich dialektów.


Geneza powstania języka chińskiego standardowego

W Chinach od zawsze istniał i dalej istnieje podział na język pisany i język mówiony (który też można zapisać). Zrozumienie obecnego stanu rzeczy wymaga cofnięcia się aż do roku 1279, w którym to, wraz ze wstąpieniem na tron dynastii mongolskiej, stolica cesarstwa po raz pierwszy znalazła się na północy imperium – w Pekinie. Fakt ten zdecydował o wyższości kolokwialnego języka stolicy, a także jej okolic nad innymi dialektami. Była to nie tylko mowa miejscowej ludności, ale również urzędników, którzy właśnie w Pekinie zdawali najwyższej rangi egzaminy mandaryńskie, po czym rozjeżdżali się po całym cesarstwie. Język ten stał się z czasem również medium teatru, powieści i opowieści rozpowszechnianych przez ulicznych gawędziarzy. Nie powinno zatem dziwić, że to właśnie „mowa urzędnicza” stała się w XX w. podstawą współczesnego chińskiego standardowego. (1)

Tymczasem dopóki trwało cesarstwo chińskie, panował stan dwoistości językowej. Językiem oficjalnym, tj. urzędowym i zarazem oficjalnie uznawanej literatury, był klasyczny język chiński 文言, będący kontynuacją języka archaicznego z czasów dynastii Han. (1) Chiński klasyczny – język pisemny niemający odpowiednika w mowie – był zarazem niekwestionowanym, prestiżowym standardem literackim aż do lat 20-tych XX w. w związku z czym większa część nie tylko starożytnej, ale również tej, którą w Europie nazwalibyśmy piękną, chińskiej literatury została zapisana przy jego użyciu. Z powodu swojego skomplikowania, zarówno jeśli chodzi o czytanie jak i pisanie, tylko znakomicie wykształceni obywatele byli w stanie się nim sprawnie posługiwać, podczas gdy większość społeczeństwa nie potrafiła w nim ani pisać, ani czytać.

Jednocześnie mówiono na co dzień językiem kolokwialnym i coraz częściej przy jego użyciu powstawała literatura, oficjalnie nieuznawana, lecz czytana i lubiana. Język, w którym ją tworzono nazwano 白話 (‘biała / zrozumiała mowa’). (1)

Gramatyka klasycznego języka chińskiego nie ulegała żadnym istotnym przemianom, inaczej jednak było ze słownictwem, które należało dostosowywać do wymogów współczesności. Chińczycy, nie zdając sobie sprawy ze zmian w obszarze fonetyki i postępując zgodnie z wielowiekową tradycją, czytali znaki pisma tak, jak się je aktualnie na danym terenie wymawiało w języku kolokwialnym. Zachodzące od czasów starożytnych poważne zmiany fonetyczne (stopniowe zmniejszanie ilości wygłosów i nagłosów powodujących, że sylaby dawniej brzmiące odmiennie stały się homofonami) dotykające słownictwa kolokwialnego powodowały, że coraz więcej słów musiało przybrać formy polisylabiczne, aby stać się odróżnialnymi od innych leksemów. Monosylabiczne słownictwo klasycznego języka chińskiego, czytane zgodnie z zasadami ówczesnej fonetyki, sprawiało, że tekst stawał się w dużej części po prostu niezrozumiały. To doprowadziło do sytuacji, w której pod koniec XIX wieku tekst klasyczny nie nadawał się już do recytacji czy odczytywania na głos, lecz był przeznaczony jedynie do cichego czytania. Ponadto ówczesne maniery niejako nakazujące piszącemu ukazanie swojego kunsztu i dogłębnej znajomości dzieł dawnych znakomitości sprawiły, że nowo powstająca literatura klasyczna stała się często niezrozumiała, nawet dla wysoko wykształconych Chińczyków, już w momencie jej wydania. (1)


Języki kolokwialne[2] 『話』

Języki chińskie – mówione dzieli się zwykle na 7 grup. Posługując się geograficznym kryterium, kierując się z północy na południe są to:

  • Mandaryńskie 官,
  • Wu 吳,
  • Gan 贛,
  • Xiang 湘,
  • Min 閩,
  • Hakka 客家
  • Yue 粵 (1; 5).

Dla przykładu: językami tej ostatniej – 粵語 (z których najważniejszym jest kantoński 廣東話 utożsamiany zwykle z dwoma najbardziej prestiżowymi odmianami: standardowym językiem stolicy prowincji Guang Dong – Guang Zhou – 廣州話 oraz mową specjalnego regionu administracyjnego – Hong Kongu – 香港話) według rozmaitych szacunków posługuje się 56 – 72 milionów użytkowników (jako pierwszym językiem) na całym świecie (1; 2; 5). Ocenia się, że w samych Chinach rodzimi użytkownicy stanowią ok. 5% populacji (1; 5). Dla porównania językami mandaryńskimi posługuje się w mowie 867 milionów osób w Chinach (70% populacji (1)) oraz w sumie 874 milionów na całym świecie (5). Mandaryński, do którego należą Putonghua 普通話 (w Chinach kontynentalnych bazujący na dialekcie stolicy – Pekinu ) i Guoyu 國語 (na Tajwanie) jest traktowany jako standardowa forma chińskiego mówionego, na której oparta jest również standardowa forma pisemna (tzw. standardowy chiński pisemny).

Liczby liczbami, aczkolwiek warto mieć na uwadze, że nasze europejskie spojrzenie nieco tu zawodzi, albowiem znajomość więcej niż jednego języka chińskiego nie jest czymś niezwykłym. Skoro ojciec i matka pochodzą z innych części Chin i przeto mówią różnymi językami (kolokwialnymi), na podwórku mówi się w lokalnym dialekcie, a w szkole w języku mandaryńskim, to właściwie jakim językiem posługuje się modelowy, dorastający obywatel? Konieczność wyboru jednego akceptowanego przez ankietera, znacznie upraszcza / zamazuje tę niejednoznaczną sytuację.


 Odmiany chińskiego pisemnego 『文』

Chiński pisemny jest dzielony zwykle na dwie grupy: wspomniany już wcześniej klasyczny 文言文 i oraz kolokwialny 白話文. Należy jednak ‘białą mowę’ 白話 utożsamiać, ze zbiorczym terminem obejmującym wszystkie formy pisemne języka kolokwialnego używane do celów mniej prestiżowych, takich jak literatura popularna. Aby zmniejszyć poziom analfabetyzmu 白話 jako język dla dużej części społeczeństwa bardziej podobny, a przez to łatwiejszy w piśmie i czytaniu, zaczął zdobywać coraz większą popularność. Nowoczesne formy 白話 w I poł. XX w. przekształcono w  na wpół sztuczny język pisemny(白話文) jedynie oparty na „mowie urzędników” czyli mandaryńskim. W krótkim czasie na fali Rewolucji Kulturalnej przejął on literackie funkcje klasycznej chińszczyzny stając się najbardziej powszechną i zarazem powoli oficjalną formą pisemną chińskiego we wszystkich regionach Chin, również tam, gdzie nigdy wcześniej nie posługiwano się w mowie mandaryńskim, a zatem także w prowincji Guang Dong oraz w koloniach: angielskim Hong Kongu[3] i portugalskim Macau[4]. Dzisiaj skutkuje to tym, że znając chiński z łatwością (uwzględniając oczywiście konieczność konwersji znaków uproszczonych na tradycyjne i vice versa) można porozumieć się na piśmie, np.: za pomocą maila, z każdym Chińczykiem, także z tym z Hong Kongu.

Możemy zatem powiedzieć, że dawniej językiem pisemnym panującym na całym obszarze Chin był chiński klasyczny. Chcąc przeczytać na głos tekst w nim zapisany (w czasach, gdy miało to jeszcze sens) Chińczyk z obszaru mandaryńskojęzycznego przeczytałby go w sposób taki, w jaki mieszkańcy posługujący się lokalnym dialektem mandaryńskim wymawiali znaki użyte do jego zapisu. Analogicznie, ten sam tekst zostałby odczytany na głos w inny sposób przez mieszkańca regionów kantońsko– czy szanghajskojęzycznych. Jednak zapis graficzny tej samej, pod względem treści, codziennej rozmowy dwóch chińczyków z obszaru mandaryńskojęzycznego różniłby się pod względem leksyki i składni od konwersacji pomiędzy dwoma mieszkańcami regionu szanghajskojęzycznego, który z kolei byłby odmienny również od rozmowy dwóch Kantończyków

Żeby zrozumieć skutek zastąpienia języka klasycznego formą graficzną jedynie bazującą na bezpośredniej transkrypcji ortograficznej jednego z dialektów języka mandaryńskiego, posłużę się pewną uproszczoną projekcją. Dawniej na terenie dzisiejszej Francji, Włoch i Hiszpanii królowała łacina. Wyobraźmy sobie teraz sytuację, gdy z jakichś wyimaginowanych względów wiodącą rolę przejmuje jeden z dialektów języka francuskiego np. orleański, który do tej pory miał podobny status języka kolokwialnego, jak galicyjski w Hiszpanii czy sycylijski we Włoszech. I nagle, acz stopniowo łacina jest wyrugowywana z obszarów Francji, Włoch i Hiszpanii, a jej funkcję przejmuje twór oparty na (orto)graficznej transkrypcji języka orleańskiego. W takiej sytuacji tekst zapisany w tym ‚nowym’ języku byłby odczytywany przez Sycylijczyka zgodnie z zasadami fonetycznymi dialektu sycylijskiego i analogicznie reprodukowany przez Galicyjczyka zgodnie z lekcją dialektu galicyjskiego. Podobna, acz rzeczywista rewolucja miał miejsce w XX wiecznych Chinach.

Sceptyczni Czytelnicy nadal mogą mieć pewną wątpliwość. Dlaczego, zwłaszcza na południu Chin, jedno, jako tako znane „narzędzie" – chiński klasyczny zastąpiono zupełnie obcą pisemną formą mandaryńskiego?

  1. Wynika to z tego, że chiński klasyczny, jak już wcześniej wspomniałem, był trudny w odbiorze dla samych Chińczyków. Jednym z powodów jest jego przeraźliwa skrótowość. Na ogół jedno słowo to jeden znak, z tym że wraz z rozwojem świata do istniejących znaków dopisywano kolejne znaczenia. W językach chińskich ‘mówionych’ słowa są zazwyczaj dłuższe, często, wydaje się, że bez sensu, złożone z dwóch ideogramów oznaczających prawie (albo dokładnie) to samo, ale właśnie to wzajemne sąsiedztwo pozwala na bardziej precyzyjne zarysowanie pola semantycznego. Innymi słowy, łatwiej wydedukować, co autor tekstu miał „na myśli".
  2. Drugi powód związany jest z tym, że w tekstach pojawiają się, najczęściej złożone z czterech znaków, pewnego rodzaju cytaty – które mogły być fragmentem dowolnego, szerzej znanego tekstu napisanego wcześniej. Problem polega jednak na tym, że ten „cytat” często jest zrozumiały dopiero wtedy, gdy znamy jego kontekst, a co za tym idzie, jako czytelnicy musielibyśmy wpierw zidentyfikować ten ‘cytat’, rozpoznać jego pochodzenie i dopiero wtedy, po przypomnieniu sobie tła tego ‘wycinka’, możemy zrozumieć, co autor chce nam przekazać (oprócz tego, że przy okazji zamierza popisać się swoją erudycją). To powodowało, że język ten wymagał od czytelnika dużego przygotowania i głębokiej znajomości klasycznych dzieł. Do dziś we współczesnych językach chińskich zachowało się dużo (kilkadziesiąt – sto tysięcy) takich powiedzeń, ale na ogół są one tylko rodzynkami w tekście i czasem wybijają się z niego swoją ‘niegramatycznością’. Przykładem takiego celnego ‘idiomu’ (成語) jest: 畫蛇添足 (dosłownie: rysować / rysunek, wąż, dodać / co więcej, stopa / łapa) czyli „narysować węża i [dorysować] mu łapy", albo „narywać węża z (dodatkowymi) łapami". Konstrukcja ta doskonale oddaje sytuację każdego polskiego petenta (dowolnego urzędu), w starciu z polskimi – współczesnymi mandarynami pytającymi w niemal każdym formularzu wpierw o pesel, a potem o datę urodzenia. 畫蛇添足 – to po prostu „(z)robić coś zbędnego”.
  3. Trzeci powód jest ściśle związany z ograniczoną funkcjonalnością – przeczytany na głos tekst w języku chińskim klasycznym (zgodnie z wymową w języku kantońskim, a tym bardziej w mandaryńskim) jest z reguły niezrozumiałym zlepkiem sylab (przyczyna to zbyt krótkie ‚słowa’ i mała liczba rozróżnialnych fonetycznie sylab we współczesnych językach chińskich, co powoduje, że każda z usłyszanych sylab może odpowiadać jednemu z kilkudziesięciu homofonicznych (w językach chińskich) znaczeń).

Mam świadomość, że powyższy artykuł, z powodu swojej skrótowości, jest jedynie niemrawym wstępem do problematyki mnogości rejestrów. Niestety nie daje się tego zjawiska bezpośrednio porównać do względnie prostej sytuacji językowej, z jaką mamy do czynienia we współczesnej Polsce. Mam nadzieję, że konkretne przykłady, które ukażę w kolejnych tekstach pozwolą jeśli nie zrozumieć, to przynajmniej zaakceptować specyficzną zasadę odpowiedniości stylu współczesnego chińskojęzycznego świata.


[1] Mieszanie różnych kodów np. pisma ideograficznego z angielskimi słowami wplecionymi w konstrukcje gramatyczne języka chińskiego; np.: O 唔 OK呀?; oł1 m4 oł1 kej1 a3 ?;  „(wszystko) w porządku?".

[2] Z europejskiego punktu widzenia można by je nazwać ojczystymi.

[3] W 1997 r. Hong Kongu, na zasadzie doktryny „jeden kraj – dwa systemy”, powrócił do Chin.

[4] W 1999 r. Macau, zgodnie z tą samą, co wyżej koncepcją, zostało przyłączone do Chin.


Literatura:

  1. Künstler M.J. Języki chińskie. Warszawa: Wydawnictwo akademickie Dialog, 2000.
  2. Baker H., Ho P.K. Teach Yourself Cantonese, London: Hodder Education, 2006.
  3. Matthews S., Yip V. Cantonese: A Comprehensive Grammar, London and New York: Routledge, 1994.
  4. Bauer R.S. Written Cantonese of Hong Kong; Cahiers de linguistique – Asie orientale, 1988, Tom 17.
  5. Chan T. Orthographic Change: Yue (Cantonese) Chinese Dialect Characters in The Nine-teenth and Twentieth Centuries. Ohio : The Ohio State University, 2001.

Zobacz również:

[MN1] Problematyka pisma ideograficznego (część 1)

[MN2] Problematyka pisma ideograficznego (część 2)

[MN3] Problematyka pisma ideograficznego (część 3)

[MN15] Ortograficzny chaos

About Michał Nowacki

http://woofla.pl/michal-nowacki/

7 komentarze na temat “[MN25] Geneza powstania standardowego języka chińskiego

  1. Bardzo ciekawy tekst, lecz aż nadto przebija niechęć do mandaryńskiego. Jeden fragment jest na tyle kontrowersyjny, że aż nie mogłem powstrzymać się od napisania komentarza.

    „Żeby zrozumieć skutek zastąpienia języka klasycznego formą graficzną jedynie bazującą na bezpośredniej transkrypcji ortograficznej jednego z dialektów języka mandaryńskiego, posłużę się pewną uproszczoną projekcją. Dawniej na terenie dzisiejszej Francji, Włoch i Hiszpanii królowała łacina. Wyobraźmy sobie teraz sytuację, gdy z jakichś wyimaginowanych względów wiodącą rolę przejmuje jeden z dialektów języka francuskiego np. orleański, który do tej pory miał podobny status języka kolokwialnego, jak galicyjski w Hiszpanii czy sycylijski we Włoszech. I nagle, acz stopniowo łacina jest wyrugowywana z obszarów Francji, Włoch i Hiszpanii, a jej funkcję przejmuje twór oparty na (orto)graficznej transkrypcji języka orleańskiego. W takiej sytuacji tekst zapisany w tym ‚nowym’ języku byłby odczytywany przez Sycylijczyka zgodnie z zasadami fonetycznymi dialektu sycylijskiego i analogicznie reprodukowany przez Galicyjczyka zgodnie z lekcją dialektu galicyjskiego. Podobna, acz rzeczywista rewolucja miał miejsce w XX wiecznych Chinach."

    Otóż łacina również była wcześniej tylko pewnym regionalnym etnolektem z okolic Rzym, która wyparła inne mowy i stała się językiem uniwersalnym. Teleologia podanego przykładu jest błędna bo zakłada odgórność zachodzących zmian, a historia rozpowszechniania się mandaryńskiego wynika z całkiem innych przyczyn i sięga kilkuset lat wstecz, kiedy to przeniesienie stolicy do Pekinu, zmieniło rozkład znaczenia poszczególnych lokalnych idiolektów. Późniejsi europejscy misjonarze czy kupcy przebywając na dworze w Pekinie, uczyli się i tłumaczyli choćby Pismo Swięte właśnie na obecne na północy dialekty. Również sama terminologia, – mandaryński czy 官话 wskazuje na środowisko które posługiwało się tym językiem.

    Można oczywiście rozszczerzyć temat o Białą Mowę i jej wpływ na kształtowanie sie języka popularnego (w takim ujęciu putonhua odgrywała rolę koine w opozycji do greki klasycznej). To że dziś standardowym językiem chińskim określa się akurat mandaryński ma swoje historyczne uzasadnienie. Nie w tej skali, ale problem na jakim dialekcie oprzeć język standardowy dotykał niemal wszystkie języki. Dzięki Bogu w Chinach nie zastosowano pomysłów na mieszaną wymowę, tworząc w ten sposób hybrydę.

    Pewną hybrydą na słowiańskim gruncie jezy język rosyjski w którym mamy słowa całkowicie niezgodne z zespołem cech języków wschodniosłowiańskim co wynika z ogromnego wpływu języka cerkiewno-słowiańskiego. Mamy zatem pary – golowa i glava, Volodia ale Vladimir itd.

    1. @xpictianoc'u

      Dziękuję za komentarz,

      Napisałeś:
      „Teleologia podanego przykładu jest błędna bo zakłada odgórność zachodzących zmian, a historia rozpowszechniania się mandaryńskiego wynika z całkiem innych przyczyn i sięga kilkuset lat wstecz, kiedy to przeniesienie stolicy do Pekinu, zmieniło rozkład znaczenia poszczególnych lokalnych idiolektów."

      A przeniesienie stolicy to przypadkiem nie ODGÓRNIE ZACHODZĄCA ZMIANA 😉 ?

      1. Przy okazji, jaki sens ma użyte sformułowanie „TEOLOGIA podanego przykładu"?
        W którym miejscu w swoim artykule „posłużyłem się metodami filozoficznymi w wyjaśnianiu świata w jego relacji do Boga?"

  2. @YPP,

    dzięki za wyjaśnienie 🙂 . Już myślałem, że sam nie rozumiem teksów, które piszę. Czas wrócić do zerówki na lekcję literowania, zgłoszę się w tej sprawie do państwa Elbanowskich 😉 .

    Przyznam, że moje zdziwienie faktem, że posłużyłem się „teLEologią" jest asymetryczne do tego jakiego doświadczył pan Jourdain (bohater komedii Moliera „Mieszczanin szlachcicem") dowiedziawszy się, że od przeszło 40 lat mówi prozą.

    1. @Michał

      Teleologia mówi o celowym porządku w rzeczywistości, w której wszelkie rozwiązania są optymalne. Biorąc pod uwagę całokształt tego co pisałeś o systamach zapisu języków chińskich, osobiście bym Cię o teleologiczne podejście nie posądzał… 😉 Jedyne co robisz na tym portalu, to piszesz wręcz przeciwnie. System tak rozbudowany, oraz o tak długiej i złożonej historii jak pismo chińskie nie ma prawa się tu wpisywać, jak i żaden naturalny język.

  3. Także w przypadku zmian w językach naturalnych można mówić o pewnej celowości. Niemal wszystkie języki dążą do uproszczenia.
    To z czym niezgadzam się z autorem artykułu to pejoratywne ukazanie zmian owocujących uznaniem mandaryńskiego za oficjalny i powszechny w użyciu język Chin.
    Napisałeś że w Kandonie nikt nigdy nie mówił po mandaryńsku, ale ten problem dotyka wszystkie nowocześnie skodyfikowane języki – z racji wykształcenia mogę posłużyć się przykładami z Bałkanów. Kto w Zagrzebiu mówił po sztokawsku? Nikt, albo kto w Niszu czy we Wraniu mówił tak jak w Hercegowinie? Tworzenie się nowoczesnie rozumianych narodów wymusiło nową politykę językową. Chiny po okresie walki z próba podporządkowania kraju przez zachodnie imperia staneły przed dylematem, jak może istnieć silne, gotowe do obrony przez obcymi mocarstwami państwo bez wspólnego języka.

    Pamiętam z lekcji łaciny jak nas uczono różnych wymów, ktoś kto interesuje się np. liturgią katolicką, może posłuchać mszy trydenckiej czytanej przez Niemca, Polaka, Francuza czy Amerykanina. Gwarantuje że pomimo tego iż zapis jest ten sam, ta sama łacina to, to co usłyszymy będzie się od siebie bardzo ale to bardzo różnić.

    Kolejny problem w dyskusji o języku chińskim to nie pokrywająca się z europejską terminologia lingwistyczna. Po chińsku dialekt to po prostu 方言 co można ty oddać jako topolekt, mowa danego regionu, miejsca. W Chinach nie ma narodowości kantońskiej, nie ma szanghajskiej (wyjątkiem jest Hui ale to zupełnie inna kwestia na inny temat), wszystkie te grupy uznawane są za Han dlatego użycie terminu dialekt kiedy piszemy w językach zachodnik jest poniekąd uzasadnione mimo iż yue, wu z putonghuą nie są wzajemnie zrozumiałe dla użytkowników posługujących się nimi. Przypomina to choć analogia jest dość luzna język arabski gdzie tak zwane dialekt – np uzywany w Maroko i Iraku nie są wzajemnie zrozumiałe.

    Reasumując, powstanie SJCh było koniecznością wynikającą z wyzwań współczesności, a to że oparto ją na dialektach północnych wynikało z czynników utylitarnych. Dziś niespełna 90% ludności Chin posługuje się putonghua płynnie, a od reformy językowej mineło 80lat. Zatem widać jak powolny jest to proces.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Teraz masz możliwość komentowania za pomocą swojego profilu na Facebooku.
ZALOGUJ SIĘ