Witaj na WOOFLA.pl!

ludzikSerwis woofla.pl opiera się na współpracy osób zainteresowanych szeroko pojętą tematyką języków obcych. Piszemy dla wszystkich tych, dla których języki obce stanowią większą lub mniejszą część codzienności. Zależy nam na popularyzacji wiedzy z tej dziedziny w sposób przystępny zarówno dla profesjonalistów, jak i kompletnych laików.

AKTUALNOŚCI:

omcov


NAJNOWSZE WPISY:

Wprowadzenie do Międzynarodowego Alfabetu Fonetycznego | Jakub Groncki

ipaaUmiejętność poprawnej wymowy dźwięków języka, którego obecnie się uczymy, jest, według mnie, kluczowa, by osiągnąć ten najwyższy poziom jego zrozumienia – brzmi to może trochę totalitarnie i tak naprawdę to chyba tylko moja opinia. Zatem, by móc całkowicie zanurzyć się w tym nieskończonym pięknie, musimy znać jakiś sposób reprezentowania dźwięków mowy. Takowe narzędzie musiałoby spełniać następujące wymogi: być uniwersalne, nie zależeć od ortografii żadnego języka, być możliwie jak najdokładniejsze, obejmować aparat prozodyczny języka i być wygodne w użyciu. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Lingwistyka stosowana, czyli praktyczna nauka języka (w teorii) | Izabela Grunowska

lingArtykuł piszę z myślą o osobach, które zastanawiają się, czy wybór lingwistyki stosowanej to lepsza opcja niż filologia, i które w ogóle biorą pod uwagę studiowanie języków. Filologii nie studiowałam, więc nie wiem, jak tam jest, natomiast studiuję lingwistykę na Uniwersytecie w Gdańsku w kombinacji angielski i niemiecki (innych wariacji nie ma). Właśnie ukończyłam I rok studiów i sądzę, że jestem w stanie przekazać parę rzetelnych informacji. Kierunek ten wybrałam z miłości do niemieckiego, a że sama nauka języka mi nie wystarczała, a kultura i literatura krajów niemieckojęzycznych niezbyt interesowała, toteż wybrałam lingwistykę. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Słownik, czyli narzędzie do zadań specjalnych | Marlena Sikora

sSłownik od zawsze był, jest i będzie najlepszym przyjacielem każdego człowieka uczącego się języka obcego – prędzej czy później każdy do niego sięga. Podobnie jest z pracą tłumacza. Tłumacz nie jest w stanie zapamiętać wszystkiego, dlatego używa słownika. W obecnych czasach dostęp do słowników jest nieograniczony, spotkamy je w każdej księgarni bądź w sklepie internetowym. Ale czym się kierować przy wyborze słownika? Jaki wybrać? I w zasadzie po co nam słownik? >> PRZEJDŹ DO WPISU


Certyfikat z języka francuskiego – porady i informacje | Agnieszka Łyś

DELF-DALFNa początek pochwalę się, że ostatnio (tzn. w sesji czerwcowej) udało mi się zdać egzamin z języka francuskiego uprawniający do otrzymania dyplomu DALF (Diplôme Approfondi de Langue Française) na poziomie C1. Chciałabym, aby moje doświadczenie przydało się też i Wam, dlatego w tym wpisie spróbuję zamieścić trochę przydatnych informacji na temat dyplomów i certyfikatów z francuskiego. Jaki egzamin zdawać? DELF i DALF to dyplomy wydawane przez francuskie Ministerstwo Edukacji Narodowej. Przed zapisaniem się na egzamin na DELF bądź DALF należy wybrać odpowiedni poziom spośród tych wyodrębnionych przez ESOKJ (Europejski System Opisu Kształcenia Językowego) – od najniższego, A1, do najwyższego, C2. DELF/DALF ważny jest bezterminowo. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Niemiecki w 4 miesiące, czyli zmagania z przeciwnościami | Łukasz Molęda

eksperyment3Opanowanie nowego języka często jawi się jako niebywałe wyzwanie, którego wymagania są w stanie spełnić tylko wybrane jednostki, tor najeżony przeszkodami tak licznymi, że wydają się niemożliwe do pokonania. Z drugiej strony niektórzy kreślą obraz wprost idylliczny, pozostawiając odbiorców w błogiej nieświadomości. Prawda zawiera jednak wiele odcieni szarości, co znalazło odbicie w przebiegu pewnego eksperymentu… >> PRZEJDŹ DO WPISU


Szwedzie, porozmawiaj ze mną! Refleksje powyjazdowe | Karolina Koszałkowska

IMG_20160607_155902Siedemnastego czerwca bieżącego roku zakończył się mój półroczny pobyt w Królestwie Szwecji, finansowany ze środków programu Erasmus. Wyśniony, wymarzony, starannie zaplanowany i w każdym calu udany i wart wspomnień. Wyjazd tego typu to chyba najbardziej dostępna przeciętnemu studentowi szansa na tymczasowe wygnanie, a co za tym idzie, zanurzenie się (choć trochę) w rzeczywistości językowej i kulturowej danego kraju. Tym samym była to dla mnie niepowtarzalna okazja codziennego kontaktu z mową, której uczę się samodzielnie od czasów licealnych. Czas na podsumowanie tego doświadczenia właśnie od strony językowej, gdyż to właśnie ona zadecydowała o takim, a nie innym wyborze kraju docelowego. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Koreański – hit czy kit? | Katarzyna (Keitah) Flamma

koreanWiększość mieszkańców naszego kraju nie rozróżnia języków azjatyckich. W każdym przecież są jakieś znaczki / krzaczki / fistaszki, wymową można połamać sobie język, a od gramatyki dostać zawrotów głowy. Często powodem nikłego zainteresowania językiem chińskim, japońskim czy koreańskim jest również historia Azji, która w podręcznikach szkolnych przedstawiana jest nieprzychylnie oraz w dość okrojonej wersji. Na Woofli pojawiły się już artykuły o języku japońskim i chińskim, które rozprawiły się z podobnymi zarzutami, ale nie było jeszcze ani jednego tekstu o coraz to popularniejszym języku koreańskim. Warto byłoby więc nadrobić te „zaległości” odpowiadając na pytanie „jakim językiem jest koreański?” >> PRZEJDŹ DO WPISU


Nie, nie, nie. Tak nie mówimy | Wojciech Zając

poprawnosc-memeW ramach kontynuacji ostatniego wpisu chciałbym zająć się kolejnymi rodzajami błędów – tym razem jeszcze nam bliższym, bo popełnianymi podczas mówienia (i pisania). Szczególną uwagę chciałbym poświęcić błędom fleksyjnym oraz ogólnej kulturze języka. Ale zanim o tym powiem (a raczej napiszę): Po co, na co i dlaczego? Jak powszechnie wiadomo, język jest strukturą żywą, wykorzystywaną codziennie przez miliony ludzi we wszystkich możliwych postaciach. Istnieje, ponieważ to my go budujemy – my, użytkownicy. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Teoria ałtajska | Jolanta Piaseczna

turkijskie_na_woofli4W poprzednich dwóch częściach mojego cyklu o językach turkijskich przedstawiłam najważniejsze klasyfikacje tych języków. Z tym tematem nieodłącznie wiąże się teoria ałtajska – kwestia, z którą stykają się wszyscy turkolodzy i inne osoby zainteresowane tą tematyką. Jest to koncepcja naukowa, według której języki tureckie, mongolskie i tungusko-mandżurskie, zwane grupą ałtajską, są ze sobą genetycznie spokrewnione, tj. mają wspólnego przodka. Niektórzy zaliczają do tej grupy także japoński i koreański. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Mini-projekt: walczę z językowymi słabościami! |

booksPod tym przydługim tytułem na Wooflę trafia wpis o osobistym charakterze, związany z moim trwającym od dawna zastojem w nauce języków obcych. Zakładam, że o ile taki kryzys u osoby znanej jedynie z kilku wpisów (lub wcale) nie jest dla potencjalnego czytelnika niczym interesującym, to być może niektóre z moich przemyśleń, zastosowanych metod bądź źródeł, na które się powołam, stanie się inspiracją. Jednocześnie ten tekst to publiczne zobowiązanie się do realizacji mini-projektu, a świadomość, że jest on dostępny szerokiemu gronu czytelników, którzy mogliby mnie potem rozliczyć z poczynionych postępów, będzie stanowiła dodatkową motywację do działania. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Języki słowiańskie 2 – Trochę o języku praindoeuropejskim | Karol Cyprowski

praCzytając biografię jakiejś sławnej osoby nie da się uniknąć rozdziału poświęconego rodzinie i okresowi dziecięcemu, w olbrzymim stopniu kształtującymi zachowanie bohatera również w życiu dorosłym. Nie inaczej jest z językami. Żeby rozmawiać o Słowiańszczyźnie trzeba znać przynajmniej podstawy lingwistycznego kontekstu, w jakim jest ona osadzona. W przeciwnym wypadku grozi nam otrzymanie obrazu spłyconego, otwierającego następnie pole dla snucia teorii, które mają nierzadko więcej do czynienia z bliżej nieokreślonym kompleksem niż z naukową wiedzą, jaką posiadamy.  >> PRZEJDŹ DO WPISU


[MN34] O tym jak buszowałem w zbożu z… czarownicą o zimnych sutkach | Michał Nowacki

buszujacy2Poniższy tekst jest pierwszym, aczkolwiek dość wybiórczym, sprawozdaniem z realizacji planu, którego zarys przedstawiłem w artykule: [MN33] Buszujący w mandaryńskim – długofalowy projekt samodzielnej nauki języka chińskiego. W pierwszej części wygłaszałem pochwalne peany na cześć wyboru chińskiego przekładu amerykańskiej powieści pt.: „Buszujący w zbożu" autorstwa J.D. Salingera, jako korpusu tekstów współczesnego języka mandaryńskiego. Tym razem skupię się m.in. na drobnych niedoskonałościach pomysłu wykorzystania właśnie tego materiału w celach związanych stricte z edukacją językową. >> PRZEJDŹ DO WPISU


STARSZE

twitter