Witaj na WOOFLA.pl!

ludzikSerwis woofla.pl opiera się na współpracy osób zainteresowanych szeroko pojętą tematyką języków obcych. Piszemy dla wszystkich tych, dla których języki obce stanowią większą lub mniejszą część codzienności. Zależy nam na popularyzacji wiedzy z tej dziedziny w sposób przystępny zarówno dla profesjonalistów, jak i kompletnych laików.

AKTUALNOŚCI:

6


NAJNOWSZE WPISY:

Koreański – hit czy kit? | Katarzyna (Keitah) Flamma

koreanWiększość mieszkańców naszego kraju nie rozróżnia języków azjatyckich. W każdym przecież są jakieś znaczki / krzaczki / fistaszki, wymową można połamać sobie język, a od gramatyki dostać zawrotów głowy. Często powodem nikłego zainteresowania językiem chińskim, japońskim czy koreańskim jest również historia Azji, która w podręcznikach szkolnych przedstawiana jest nieprzychylnie oraz w dość okrojonej wersji. Na Woofli pojawiły się już artykuły o języku japońskim i chińskim, które rozprawiły się z podobnymi zarzutami, ale nie było jeszcze ani jednego tekstu o coraz to popularniejszym języku koreańskim. Warto byłoby więc nadrobić te „zaległości” odpowiadając na pytanie „jakim językiem jest koreański?” >> PRZEJDŹ DO WPISU


Nie, nie, nie. Tak nie mówimy | Wojciech Zając

poprawnosc-memeW ramach kontynuacji ostatniego wpisu chciałbym zająć się kolejnymi rodzajami błędów – tym razem jeszcze nam bliższym, bo popełnianymi podczas mówienia (i pisania). Szczególną uwagę chciałbym poświęcić błędom fleksyjnym oraz ogólnej kulturze języka. Ale zanim o tym powiem (a raczej napiszę): Po co, na co i dlaczego? Jak powszechnie wiadomo, język jest strukturą żywą, wykorzystywaną codziennie przez miliony ludzi we wszystkich możliwych postaciach. Istnieje, ponieważ to my go budujemy – my, użytkownicy. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Teoria ałtajska | Jolanta Piaseczna

turkijskie_na_woofli4W poprzednich dwóch częściach mojego cyklu o językach turkijskich przedstawiłam najważniejsze klasyfikacje tych języków. Z tym tematem nieodłącznie wiąże się teoria ałtajska – kwestia, z którą stykają się wszyscy turkolodzy i inne osoby zainteresowane tą tematyką. Jest to koncepcja naukowa, według której języki tureckie, mongolskie i tungusko-mandżurskie, zwane grupą ałtajską, są ze sobą genetycznie spokrewnione, tj. mają wspólnego przodka. Niektórzy zaliczają do tej grupy także japoński i koreański. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Mini-projekt: walczę z językowymi słabościami! |

booksPod tym przydługim tytułem na Wooflę trafia wpis o osobistym charakterze, związany z moim trwającym od dawna zastojem w nauce języków obcych. Zakładam, że o ile taki kryzys u osoby znanej jedynie z kilku wpisów (lub wcale) nie jest dla potencjalnego czytelnika niczym interesującym, to być może niektóre z moich przemyśleń, zastosowanych metod bądź źródeł, na które się powołam, stanie się inspiracją. Jednocześnie ten tekst to publiczne zobowiązanie się do realizacji mini-projektu, a świadomość, że jest on dostępny szerokiemu gronu czytelników, którzy mogliby mnie potem rozliczyć z poczynionych postępów, będzie stanowiła dodatkową motywację do działania. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Języki słowiańskie 2 – Trochę o języku praindoeuropejskim | Karol Cyprowski

praCzytając biografię jakiejś sławnej osoby nie da się uniknąć rozdziału poświęconego rodzinie i okresowi dziecięcemu, w olbrzymim stopniu kształtującymi zachowanie bohatera również w życiu dorosłym. Nie inaczej jest z językami. Żeby rozmawiać o Słowiańszczyźnie trzeba znać przynajmniej podstawy lingwistycznego kontekstu, w jakim jest ona osadzona. W przeciwnym wypadku grozi nam otrzymanie obrazu spłyconego, otwierającego następnie pole dla snucia teorii, które mają nierzadko więcej do czynienia z bliżej nieokreślonym kompleksem niż z naukową wiedzą, jaką posiadamy.  >> PRZEJDŹ DO WPISU


[MN34] O tym jak buszowałem w zbożu z… czarownicą o zimnych sutkach | Michał Nowacki

buszujacy2Poniższy tekst jest pierwszym, aczkolwiek dość wybiórczym, sprawozdaniem z realizacji planu, którego zarys przedstawiłem w artykule: [MN33] Buszujący w mandaryńskim – długofalowy projekt samodzielnej nauki języka chińskiego. W pierwszej części wygłaszałem pochwalne peany na cześć wyboru chińskiego przekładu amerykańskiej powieści pt.: „Buszujący w zbożu" autorstwa J.D. Salingera, jako korpusu tekstów współczesnego języka mandaryńskiego. Tym razem skupię się m.in. na drobnych niedoskonałościach pomysłu wykorzystania właśnie tego materiału w celach związanych stricte z edukacją językową. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Szwedzki i duński – porównanie | Jakub Groncki

conlang_flagDzisiejsza sytuacja języków germańskich rysuje się następująco – mamy języki germańskie zachodnie (angielski, niemiecki, holenderski), które dalej można dzielić na inne podgrupy (jak już wspomniałem, nie jest to przedmiotem tego artykułu) oraz języki północnogermańskie. Tę podgrupę dalej można dzielić na mniejsze jednostki, a ja z chęcią to uczynię. Wśród północnych języków germańskich zaszły pewne zmiany, które pozwalają nam dzielić je na kontynentalne i insularne. Nazwy mówią chyba za siebie – insularne to po prostu dwa języki wyspiarskie (islandzki, farerski + wymarły szetlandzki), zaś języki kontynentalne to szwedzki, norweski, duński + ich niezliczone dialekty + elfdalski. Nas w tym artykule interesują bardziej języki kontynentalne, które znowu podzielić możemy na zachodnie (norweski) oraz wschodnie (duński i szwedzki). >> PRZEJDŹ DO WPISU


Język obcy? Tak, znam język elfów | Marlena Sikora

conlang_flagKażdy język jest trudny i skomplikowany – co do tego nie ma żadnych wątpliwości. A teraz wyobraźmy sobie, że istnieją ludzie, którzy zostają wynajęci specjalnie do tego, żeby stworzyć język. Nauka języka jest trudna, ale tworzenie go od podstaw? Wszelkie zasady gramatyczne, wymyślenie słów, kolokacji to ciężka praca. Istnieją jednak wybitni językoznawcy, którzy podejmują się takich wyzwań i przeważnie dzieje się to na potrzeby filmu czy serialu. Wysiłki przynoszą rezultaty i produkcja okazuje się hitem, a stworzony język może doczekać się nawet podręcznika – taki jest optymistyczny scenariusz. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Francuskojęzyczne seriale, które warto znać | Agnieszka Łyś

francjatvOsoby, które chcą szlifować język angielski za pomocą oglądania seriali, bez trudu mogą znaleźć coś dla siebie – seriale anglojęzyczne, jak np. Gra o Tron, Doctor Who czy House of Cards, robią prawdziwą furorę. Seriale francuskojęzyczne nie są tak znane, mimo że wśród nich również można znaleźć wiele pozycji godnych uwagi. Chciałabym przedstawić kilka z nich. Le Jour où tout a basculé to porcja niewyrafinowanej (także pod względem językowym) rozrywki. Jest dobrą pozycją dla tych, którzy dopiero zaczynają oglądać filmy i seriale w języku francuskim. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Jak przekonania rządzą Twoim życiem | Łukasz Molęda

Wiele się mówi o tym, że odpowiednie przekonania mają znaczący wpływ na nasze życie. Wykorzystują to różnego rodzaju firmy, serwując nam reklamy afirmacji, proponując programy poprawy motywacji i starając się przekonać nas, że nie możemy się bez tego wszystkiego obyć. Prawda jednak może być zgoła inna, co niszczy ten wprost idealny obraz rynku samopomocy. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Jak ujarzmić szwedzkie spółgłoski? | Karolina Koszałkowska

spolgloskiBądźmy szczerzy – sama umiejętność ujarzmienia szwedzkich samogłosek nie wystarczy, by budować północno-brzmiące wyrazy, zdania i wypowiedzi. Szwedzkie spółgłoski (konsonanter) zdają się nie być tak problematyczne jak samogłoski (vokaler) – nie musimy zwracać uwagi na ich długość (wyjątek stanowią oczywiście geminaty typu ‚tt’ czy ‚bb’). Mimo to, warto zwrócić uwagę na to, jak poszczególne spółgłoski zachowują się w towarzystwie innych, oraz jak zmienia się ich wymowa w zależności od samogłoski, która po nich następuje. Wystarczy jedna czy dwie lekcje języka szwedzkiego, by wyjść całkowicie skonfundowanym zmiennością  chociażby brzmienia głoski ‚k’. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Ortograficzne rozterki Polaków | Wojciech Zając

kotrafał-ortografia-memeNa pewno czy napewno? Na codzień, na co dzień, a może jeszcze lepiej: Nacodzień? Z takimi problemami boryka się spora część osób mówiących po polsku. Chyba wszyscy wiedzą, jak nieprzyjemnych problemów potrafi nastręczyć nasz rodzimy język. Niektóre błędy powtarzają się częściej, inne są dużo rzadsze. Myślę jednak, że warto chociażby spróbować wystrzegać się błędów o największej częstotliwości, by uniknąć nieprzyjemnych sytuacji i zgryźliwych uwag. >> PRZEJDŹ DO WPISU


STARSZE