Witaj na WOOFLA.pl!

ludzikSerwis woofla.pl opiera się na współpracy osób zainteresowanych szeroko pojętą tematyką języków obcych. Piszemy dla wszystkich tych, dla których języki obce stanowią większą lub mniejszą część codzienności. Zależy nam na popularyzacji wiedzy z tej dziedziny w sposób przystępny zarówno dla profesjonalistów, jak i kompletnych laików.

AKTUALNOŚCI:

WOOFLA.eu – NEWEST ENTRY:

Чому вивчення іноземної мови не варто починати з граматики? | Ksenia Prądzyńska

Чи задумувались Ви колись про те, чому переважна більшість українців не знає жодної іноземної мови? Чому «знання на рівні шкільної програми» насправді означає майже повну відсутність знань? Причин багато, але не хвилюйтесь – справа зовсім не в тому, що ми дурні або позбавлені таланту до вивчення мов! >> Читати далі


NAJNOWSZE WPISY:

Przyszłość dwujęzycznego słownika PWN-Oxford | Łukasz Molęda

Zdarzają się czasem takie dzieła, koło których trudno jest przejść obojętnie i których sama obecność znacząco zmienia krajobraz rynku wydawniczego. Wyznaczają one zwykle nowe standardy, przecierając ścieżki dla nowych, lepszych pomysłów. Łatwo jednak mogą one wpaść w pułapkę stworzoną przez nie same, gdy świeże idee przestają nimi być ze względu na nieubłagany upływ czasu. Jednym z wyróżniających się przykładów takiego biegu rzeczy jest dwujęzyczny słownik PWN-Oxford. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Narody turkijskie południowej Syberii – część I | Jolanta Piaseczna

Południowa Syberia uchodzi za kolebkę narodów turkijskich, a i teraz mieszka tam kilka z nich. No właśnie – jakich? Pierwsze skojarzenie to Ałtajczycy, Chakasi, Tuwińcy, Szorowie… A co z Teleutami, Telengitami, Kumandyńczykami, Tofalarami, Tubalarami czy Turkami czułymskimi? Czy są to narody, czy grupy etniczne? Na jakiej podstawie można to stwierdzić? Drugie pytanie dotyczy języków turkijskich tego regionu. Mogłoby się wydawać, że wszystko jest proste – Ałtajczycy mają język ałtajski, Chakasi – chakaski, Szorowie – szorski itd. Jest to jednak bardziej skomplikowane, niż się wydaje. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Szwajcaria – językowa perła Europy | Marlena Sikora

W dzisiejszym artykule chciałabym Wam przedstawić kraj, który od zawsze mnie intrygował właśnie ze względu na swoją nietypową sytuacje językowo-polityczną. Mowa oczywiście o Szwajcarii – państwie, które utrzymuje swoją suwerenność jednocześnie będąc niesamowitą mieszanką kulturową. Myślę, że Szwajcaria będzie idealnym miejscem dla każdego językowego zapaleńca. To co, jedziemy? Szwajcaria kojarzy się przede wszystkim z pieniędzmi, zegarkami i nartami. Trudno się z tym nie zgodzić, natomiast jest też perełką językową na tle Europy. W Szwajcarii obowiązują aż cztery języki urzędowe: niemiecki, francuski, włoski i retoromański. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Materiały pomocnicze do nauki języka francuskiego: Noir Désir "Le Vent Nous Portera" | Agnieszka Łyś

Po opracowaniu wiersza Le Mal Rimbauda i Le Vin De L'Assassin Baudelaire'a, po dłuższej przerwie chciałabym przedstawić opracowanie piosenki zespołu Noir Désir "Le Vent Nous Portera". Odwołania do twórczości tego zespołu pojawiły się już wcześniej w jednym z moich wpisów oraz we wpisie Karola o muzyce. Piosenka "Le Vent Nous Portera" pochodzi z albumu "Des visages des figures", wydanego w 2001 roku. Oprócz oryginału warto zapoznać się także z coverem w wykonaniu szwajcarskiej wokalistki Sophie Hunger. Tekst "Le Vent Nous Portera" jest tekstem wieloznacznym i niełatwym do interpretacji. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Język szorski na tle innych języków turkijskich – część III | Jolanta Piaseczna

Kontynuuję temat o języku szorskim, porównując go z jakuckim i kirgiskim pod względem gramatyki, składni i słownictwa. W I części pisałam głównie o tym, jakie mogą być przyczyny różnic i podobieństw. W II części skupiłam się na gramatyce i składni. Teraz przechodzę do słownictwa. Wspominałam wcześniej, że kultura i tradycja danego narodu odzwierciedla się w słownictwie np. poprzez bogatszy lub uboższy zasób słów na dany temat. W tej chwili nie będę zajmować się tym zagadnieniem, gdyż postanowiłam porównać słownictwo trzech języków na przykładzie najczęściej używanych, uniwersalnych pojęć. Zaczerpnęłam je w większości z portalu o języku kirgiskim Tili.kg, który wśród innych pomocy naukowych przedstawił swego czasu 200 podstawowych słów tego języka. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Kurs kursowi nierówny, czyli recenzja deutsch.info | Łukasz Molęda

deutsch.info-głowne zdjęcieWielojęzyczna strona internetowa deutsch.info powstała w okolicach 2011 r. dzięki wsparciu finansowym Komisji Europejskiej. Projektowano ją z myślą o ludziach, którzy wykazują duże zainteresowanie nie tylko samą nauką niemieckiego, ale również poznawaniem kultury naszych sąsiadów. Coś musiało jednak pójść nie tak przy jej tworzeniu, gdyż mimo dużej liczby wizyt większość odwiedzających nie zostaje tam na dłużej. Przyjrzyjmy się zatem czy treść oferowana na tej stronie rzeczywiście spełnia pokładane w niej oczekiwania. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Tosar tú føroyskt? – Co warto wiedzieć o języku farerskim? | Jakub Groncki

Język farerski jest językiem germańskim, a dokładnie jednym z dwóch insularnych języków północnogermańskich (obok islandzkiego), który zachował się do naszych czasów (w przeszłości językiem norn posługiwano się na Orkadach i Szetlandach; są nawet próby przywrócenia go do życia). Jest urzędowym językiem Wysp Owczych, terytorium zależnego Królestwa Danii – używa się go w szkolnictwie i prawie. Językiem tym posługuje się jako ojczystym łącznie 80 tys. osób, z czego większość mówiących zamieszkuje Wyspy. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Horror w kinie bez seansu! Kto nam funduje koszmary w tytułach? | Marlena Sikora

W internecie roi się od zestawień najbardziej żenujących/okropnych/nietrafionych tłumaczeń tytułów filmów. Jest to naprawdę fenomen, gdy idąc do kina wybieramy film, którego tytuł albo nie wyjaśnia niczego, albo zdradza całą fabułę. Jak to się dzieje? Za ostateczny tytuł filmu odpowiada dystrybutor. Jeśli decyduje się na kupno licencji od produkcji zagranicznej, to otrzymuje się również prawo do tłumaczenia tytułu filmu lub do zachowania oryginału. Wiadomo, że dystrybutor pragnie przede wszystkim zysku, więc dwoi się i troi, żeby polskiego widza zachęcić do kupna biletu na dany seans. Oczywiście raz wychodzi im to lepiej, a raz gorzej, czego efekty obserwujemy na filmowych plakatach. Tłumacz może jedynie zasugerować tłumaczenie, które by odzwierciedlało oryginalny tytuł. Jednakże pamiętajmy o tym, że to do dystrybutora należy ostatnie słowo. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Języki słowiańskie 3 – języki słowiańskie w rodzinie indoeuropejskiej | Karol Cyprowski

Po długim okresie milczenia (ostatni tekst mojego autorstwa ukazał się na Woofli niemal przed rokiem, we wrześniu 2016) spowodowanym przede wszystkim zmianą pracy i skupieniem się na rzeczach innych niż lingwistyka postanowiłem się przypomnieć wszystkim naszym czytelnikom. Mimo początkowych planów napisania krótkiego artykułu na temat roli protestanckiej reformacji w rozwoju współczesnych języków słowiańskich pragnąłbym dziś powrócić do cieszącego się sporą popularnością cyklu rozpoczętego w kwietniu zeszłego roku. Rok temu mogliśmy przeczytać na łamach Woofli o rekonstrukcji hipotetycznego języka praindoeuropejskiego, dziś omówimy natomiast miejsce języków słowiańskich na indoeuropejskim drzewie genealogicznym oraz niegdyś bardzo popularną, obecnie natomiast coraz częściej podawaną w wątpliwość teorię rodziny bałtosłowiańskiej. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Gendermowa | Grzegorz Kuśnierz

Uniwersytet w Cardiff znalazł się w ogniu krytyki z powodu publikacji listy słów zakazanych. Nie wolno używać tam już takich sformułowań jak „umowa dżentelmeńska” (gentleman's agreement) lub „strażak” (fireman). Zdaniem licznych komentatorów jednak taka politycznie poprawna nowomowa ogranicza swobodę wypowiedzi. Walijski uniwersytet w swej krucjacie przeciwko niepoprawnym genderowo słowom znalazł się w ogniu krytyki nie tylko zwykłych ludzi powszechnie używających zakazanych słów, lecz również organizacji chroniących swobody wypowiedzi. Jest to element akademickiej walki ze stereotypami w języku, które „odmawiają ludziom ich indywidualności”. Zamiast tego, powinno się natomiast „promować atmosferę, w której wszyscy studenci czują własną wartość”. Nieposłuszeństwo językowe grozi postępowaniem dyscyplinarnym. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Żywa łacina – lekcja mówienia w martwym języku. Część II | Marcin Loch

Wspominałeś o poezji, która pojawia się na facebooku – naprawdę ktoś pisze i ktoś to czyta? Tak, mnie też zdarza się popełnić jakiś epigram. W Watykanie organizowany jest corocznie konkurs poezji łacińskiej Certamen Poeticum Vaticanum – bierze w nim udział zwykle kilkadziesiąt osób z całego świata. Nawet w Polsce w tym roku zorganizowaliśmy taki konkurs w ramach Festiwalu ks. Macieja Kazimierza Sarbiewskiego (http://mckplonsk.pl/certamen-poeticum-sarbievianum/). Jego pomysłodawcą był mój znajomy działający w stowarzyszeniu Academia Europaea Sarbieviana. Gdy podzielił się ze mną swoim pomysłem i zapytał, czy mógłbym podjąć się zorganizowania takiego konkursu, pomyślałem, że to szczyt wariactwa – kto w tym weźmie udział? Ale raz kozie śmierć. Zorganizowałem jury, przygotowałem plakat, rozesłałem tu i ówdzie. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Żywa łacina – lekcja mówienia w martwym języku. Część I | Marcin Loch

Łacina tak naprawdę nie jest ani językiem żywym, ani językiem martwym. Jest jakby językiem zamrożonym. Pierwszy raz łacinę martwą nazwano bodaj w XVI wieku – w czasach, gdy cały świat nią władał – czy to nie wydaje się absurdalne? W czasach, gdy każdy wykształcony człowiek świetnie znał ten język. Ba! aż do XVIII wieku wykształcenie można było zdobyć tylko po łacinie – był to język wykładowy wszystkich szkół – zaczynając od szkół parafialnych, poprzez szkoły przyklasztorne – np. jezuickie czy pijarskie, a na uniwersytetach skończywszy. Polscy królowie elekcyjni (wszak nie zawsze Polacy z urodzenia) porozumiewali się z poddanymi po łacinie, Kościół sprawował liturgię po łacinie, po łacinie powstawała poezja, spisywano kroniki (przecież legendy o smoku wawelskim, Wandzie, co Niemca nie chciała i wiele innych znamy właśnie wyłącznie z łacińskich przekazów), po łacinie powstawały najważniejsze prace naukowe – to w tym języku Galileusz i Kopernik opisywali swoje odkrycia, to w tym języku Newton sformułował swoje zasady dynamiki. Skąd więc pomysł, by łacinę nazwać martwą? >> PRZEJDŹ DO WPISU


Język szorski na tle innych języków turkijskich – część II | Jolanta Piaseczna

Już po raz drugi piszę o trzech językach turkijskich: szorskim, kirgiskim i jakuckim. Przedstawienie tego pierwszego na tle dwóch pozostałych stało się pretekstem do rozważań na temat języków turkijskich w ogóle, ich klasyfikowania, historii piśmiennictwa i zmiennych kolei losu, z jakimi borykały się zwłaszcza języki narodów ZSRR. Dziś chcę skupić się na najważniejszych cechach języków, ich różnicach i podobieństwach. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Moja walka z wiatrakami – nauka francuskiego i hiszpańskiego | Marlena Sikora

Język hiszpański podobał mi się od zawsze. Zresztą który inny język brzmi tak cudnie w piosenkach? Oprócz włoskiego i francuskiego oczywiście. Poza tym, kiedy śpiewa Ricky Martin, to wszystko wydaje się takie melodyjne, proste, łatwe. To tak się tylko wydaje. W miarę uczenia się każdy język staje się trudny, nawet hiszpański! Jako nauczyciel angielskiego i francuskiego zawsze byłam zainteresowana zarówno kulturą, jak i językiem krajów hispanojęzycznych. Wiedziałam, że pewnego dnia moja wiedza z francuskiego bardzo mi pomoże i opanuję hiszpański w dwa miesiące, tak jak obiecują w reklamach. Życie zweryfikowało moje ambitne plany i jeśli chodzi o pierwsze postanowienie, czyli naukę języka, to jak najbardziej się to udało, natomiast co do rezultatów nauki mam pewne zastrzeżenia. >> PRZEJDŹ DO WPISU


Surżyk – kreol czy dialekt? | Ksenia Prądzyńska

Wielu Ukraińców żartuje, że najpowszechniejszym językiem w ich kraju wcale nie jest ukraiński ani rosyjski, lecz… surżyk. Trzeba przyznać, że jest w tym sporo prawdy, a surżyk obecny jest wszędzie, nawet w dokumentach urzędowych i ustawach. Czym jednak jest surżyk i dlaczego jest tak bardzo znienawidzony przez ukraińskich patriotów i językoznawców? Czy da się z nim walczyć, nie przekraczając granic absurdu? Na te pytania postaram się odpowiedzieć w moim dzisiejszym artykule. >> PRZEJDŹ DO WPISU


O ergatywności | Jakub Groncki

Dorosły użytkownik języka na ogół zdaje sobie sprawę, że mowa, którą posługuje się na co dzień, należy do jakiejś rodziny językowej, do której wliczają się również inne języki w pewien sposób do niej podobne leksykalnie, gramatycznie, kulturowo i historycznie. Dopiero na kierunkach studiów wyższych związanych z językoznawstwem studenci poznają bardziej złożone zagadnienia związane z typologią języków świata. Dlatego by móc zrozumieć pojęcie ergatywności, należy mieć pojęcie o podziałach języków, którymi zajmuje się językoznawstwo. W odróżnieniu od klasyfikacji genetycznych, klasyfikacja typologiczna (a co za tym idzie jej elementy przedstawione w tym artykule) nie zajmuje się pochodzeniem języków, za to stara się zgrupować je w typy i często też przeprowadzać badania statystyczne na tak zebranych danych. >> PRZEJDŹ DO WPISU


STARSZE

twitter